Optymizm może być przedwczesny

Łukasz Wosch
opublikowano: 28-09-2011, 00:00

WALUTY

Poniedziałkowy powrót optymizmu był wczoraj kontynuowany. Inwestorzy wierzą, że zwiększenie Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF) będzie rozwiązaniem obecnych problemów zadłużeniowych krajów strefy euro. Jednak droga wydaje się jeszcze odległa. W tym tygodniu nad takim działaniem mają głosować Słowenia, Niemcy i Austria. Największym przeciwnikiem rozszerzenia EFSF pozostają nasi zachodni sąsiedzi, którzy mogą wówczas stracić najwyższy rating kredytowy „potrójne AAA”. Zarówno niemiecki minister finansów, Wolfgang Schäuble, jak i kanclerz Angela Merkel publicznie sprzeciwili się takim działaniom stymulującym. Również Europejski Bank Inwestycyjny, który miał być

istotnym elementem nowego planu, zdementował pogłoski, że zamierza w nim uczestniczyć. Może się więc okazać, że obserwowany optymizm jest przedwczesny i niedługo rynki powrócą do trendów.

Pomimo powrotu optymizmu złoty nie zyskał znacząco na wartości. Na EUR/PLN wybroniono piątkowe minima (4,36). Podobnie sytuacja wygląda na USD/PLN. Co prawda kurs zszedł poniżej piątkowych dołków, jednak same zwyżki EUR/USD, przy stabilnych notowaniach EUR/PLN, nie były w stanie przełożyć się na większe spadki kursu. Widać, że krajowa waluta nie chce znacząco zyskiwać bez interwencji NBP. W przypadku pogorszenia się nastrojów przełoży się to na dalszą wyprzedaż złotego.

Łukasz Wosch, DM TMS Brokers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Wosch

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu