Orlen staje się lokomotywą giełdy

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2004-08-19 00:00

W trakcie wczorajszych notowań kurs akcji PKN Orlen wyznaczył swoje nowe historyczne maksimum. Szczyt w trakcie sesji wypadł na 31,3 zł. Na zamknięciu za akcję PKN płacono 31,0 zł. Kurs akcji polskiej rafinerii naśladuje zachowanie walorów jej odpowiednika na giełdzie w Budapeszcie. Węgierski MOL na ostatnich sesjach bije kolejne historyczne rekordy. Wraz z nim rośnie indeks BUX, który znajduje się w strefie najwyższych poziomów w tym roku. Daje to nadzieję na poprawę koniunktury również na warszawskim parkiecie.

Nowe maksima kursu PKN to nie jedyny rekord, jaki spółka ustanowiła w tym czasie. W ubiegłym tygodniu opublikowała wyniki: po I półroczu zysk netto sięgnął niemal 1,1 mld zł, dystansując wyniki osiągnięte przez TP lub KGHM. Orlen zajmuje też czołówki gazet w ostatnich dniach, ale nie z powodu zysków. Rynek zajmuje się tarciami między skarbem państwa a spółkami związanymi z Janem Kulczykiem. Przedwczoraj odwołano niezbyt popularnego Jacka Walczykowskiego, który szefował PKN zaledwie dwa tygodnie.

Rynek pozytywnie zareagował na tą zmianę? Wydaje się, że powód do wzrostów kursu PKN jest bardziej prozaiczny. Inwestorzy zaczynają powoli wracać do kupowania polskich akcji — rosną nadzieję, że zachodni inwestorzy, którzy wynieśli węgierski BUX ponownie na tegoroczne maksima, niedługo zawitają nad Wisłę. W efekcie letniej przeceny polskie akcje są stosunkowo tanie. Ich atrakcyjność dla zagranicznych inwestorów wzrasta wraz z umacnianiem się złotego. Rekordowe zyski sprawiają, że gracze patrzą łaskawym okiem na Orlen, który wyrasta na lokomotywę GPW.

Możesz zainteresować się również: