Paragraf Krauzego zniknie 30 czerwca

Jarosław Królak
26-05-2011, 00:00

Prokuratura straci prawo wszczynania śledztw w sprawie działania zarządów na szkodę spółek.

Prokuratura straci prawo wszczynania śledztw w sprawie działania zarządów na szkodę spółek.

Posłowie zgadzają się z Ministerstwem Sprawiedliwości (MS), że należy wyrzucić z kodeksu spółek handlowych (ksh) przepis o przestępstwie działania na szkodę spółki, na podstawie którego zarzuty usłyszał m.in. Ryszard Krauze, prezes Prokom Investments. Sejmowa Komisja Kodyfikacyjna zdecydowała, że zamiast naprawiać art. 585 ksh, należy go skreślić i wprowadzić zmiany w kodeksie karnym (kk).

— Ta propozycja prof. Andrzeja Zolla zyskała uznanie w oczach posłów. Projekt zmian pójdzie więc w tym kierunku i prace nad nim będą się odbywały w trybie pilnym. Zostanie uchwalony najpóźniej na następnym posiedzeniu Sejmu, a wejdzie w życie 30 czerwca — mówi Adam Szejnfeld, szef komisji Przyjazne Państwo.

Zespół prawników resortu sprawiedliwości pod kierownictwem prof. Andrzeja Zolla proponuje taki zapis art. 296 kk, aby przestępstwem było dopiero narażenie spółki na bezpośrednie zagrożenie powstania znacznej szkody majątkowej. Groziłoby za to do trzech lat więzienia (dziś do pięciu). Ściganie mogłoby nastąpić głównie na wniosek właścicieli firmy: akcjonariuszy lub udziałowców.

Obecnie prokuratura rozpoczyna śledztwa według własnego widzimisię, nawet gdy nie stwierdzi żadnej szkody spółki. Eksperci alarmują, że wyręczanie przez prokuratorów właścicieli spółek w ocenie dopuszczalnego ryzyka biznesowego ponoszonego przez zarządy prowadzi do nadużyć.

Propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości i posłów są zgodne z oczekiwaniami organizacji przedsiębiorców.

— Najlepiej, by z inicjatywą naprawy tych regulacji wystąpił właśnie rząd — mówi Zbigniew Niemczycki, prezes Polskiej Rady Biznesu.

O poparcie propozycji zespołu prof. Zolla apelowały też inne organizacje.

— To kompleksowa nowelizacja, która najlepiej uniemożliwi samowolne działania prokuratorów wobec zarządów spółek — mówi Marek Goliszewski, prezes BCC.

— W pełni popieramy wyrzucenie przepisów o karaniu zarządów za działania, które nie powodują żadnej szkody dla spółki. Wystarczy odwołanie z pełnionej funkcji osoby podejmującej potencjalnie szkodliwe decyzje. Jednakże decyzje w tej sprawie powinni podejmować właściciele spółki, a nie prokurator — mówi Katarzyna Urbańska, dyrektor departamentu prawnego Lewiatana.

Zmiana, która ma wejść w życie 30 czerwca, zawęzi karanie zarządów.

Historia zarzutów

W połowie listopada 2010 r. prokuratura postawiła zarzuty działania na szkodę spółki Ryszardowi Krauzemu, prezesowi Prokom Investments. Jego rzekomym przestępstwem miało być udzielenie 3 mln zł pożyczki niewypłacalnej spółce King King. Pożyczka związana była z planami poszukiwania i wydobycia ropy w Kongu. Prokuratorzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że Prokom na niej nie stracił, gdyż wierzytelność odsprzedał z zyskiem 1 mln zł. W obronie Krauzego wystąpiły organizacje biznesowe. Zaapelowały do rządu o naprawę złych przepisów, pozwalających śledczym na dowolną i wybiórczą ocenę dopuszczalnego ryzyka biznesowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Paragraf Krauzego zniknie 30 czerwca