Patent na niesłownych

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2017-02-19 22:00
zaktualizowano: 2017-02-19 16:16

Zatory płatnicze mogą doprowadzić nawet do upadłości firmy. Faktoring to sposób na uniknięcie tego problemu

W 2016 r. faktorzy należący do Polskiego Związku Faktorów (PZF) uzyskali 158 mld zł obrotu, a więc o ponad 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Taki wynik pokazuje, że przedsiębiorcy coraz chętniej sięgają po faktoring i mają większą wiedzę o korzyściach, jakie daje to rozwiązanie.

OCHRONA EKSPORTERÓW: W 2016 r. najszybciej rozwijał się faktoring eksportowy. Tempo wzrostu tej gałęzi rynku przekroczyło 30 proc. — mówi Dariusz Steć, przewodniczący komitetu wykonawczego PZF.

Biznesowe wsparcie

Z danych PZF wynika, że w minionym roku z faktoringu skorzystało 7853 klientów, a więc o 807 więcej niż w 2015 r. W tym czasie faktorzy sfinansowali aż 7,5 mln faktur, co oznacza wzrost o milion takich dokumentów.

— W 2016 r. najszybciej rozwijał się faktoring eksportowy — o 31 proc. Znacznie — bo o 25 proc. — wzrosły też obroty faktoringu pełnego [z przejęciem ryzyka niewypłacalności kontrahenta — red.]. Te dwie odmiany faktoringu zapewniły tak znaczący wzrost branży. Klienci coraz częściej sięgają po usługi, które skutecznie rozwiązują problem bezpieczeństwa obrotów handlowych — mówi Dariusz Steć, przewodniczący komitetu wykonawczego PZF.

Choć najwięcej jest w obrocie faktur z terminem płatności nie dłuższym niż 30 dni, to nie one są najczęściej zgłaszane do faktorów — pokazują dane firmy eFaktor. Takie zobowiązania stanowią tylko 21,7 proc. dokumentów przekazywanych do faktora. Natomiast faktur z terminem płatności 14 dni jest zaledwie 2,6 proc.

— Dwa tygodnie to w biznesie bardzo krótki czas, należność od kontrahenta spływa bardzo szybko. Faktoring zazwyczaj nie jest w takich rozliczeniach potrzebny, ewentualnie wtedy, gdy następuje cesja globalna, a przez faktora przechodzi 100 proc. obrotu firmy, w tym również faktury z szybkim terminem zapłaty — wyjaśnia Joanna Rembelska, dyrektor ds. ryzyka i audytu wewnętrznego eFaktor. Najwięcej faktur (prawie co trzecia) zgłaszanych do finansowania za pomocą faktoringu ma termin płatności 61-90 dni.

— Trzymiesięczny okres oczekiwania na przelew oznacza, że za pracę wykonaną np. na początku grudnia przedsiębiorstwo otrzyma zapłatę na początku marca. To bardzo dużo czasu, nie każda firma może sobie pozwolić na tak długie oczekiwanie. Zablokowana gotówka nie przynosi żadnego pożytku — nie można jej zainwestować w rozwój, nie można dokupić sprzętu, zatankować pojazdów, powiększyć biura czy zakładu. W skrajnych przypadkach nie pozwala to nawet przyjąć nowego zlecenia, bo przedsiębiorcy może brakować pieniędzy na zakup materiału czy zapłatę pracownikom. Finansowanie zewnętrzne jest odpowiedzią na takie realia biznesowe, a współpraca z faktorem to wyraz dojrzałościprzedsiębiorcy, który nie godzi się na wielomiesięczną blokadę własnych, już zarobionych pieniędzy — tłumaczy Joanna Rembelska.

Większy zasięg

— Ubiegłoroczne obroty firm zrzeszonych w PZF udowadniają,że faktoring może być stosowany zarówno w czasie prosperity, jak i w trudniejszych okresach — uważa Sebastian Grabek, dyrektor ds. faktoringu HSBC Bank Polska. Jego zdaniem, nie tylko rośnie wartość rynku, ale także rozwija się oferta produktowa w odpowiedzi na potrzeby klientów. Na przykład duże przedsiębiorstwa szukają rozwiązań dopasowanych do ich potrzeb, czego efektem są choćby krajowe i międzynarodowe programy finansowania ich dystrybutorów i dostawców.

Mimo wzrostu popularności faktoringu eksportowego jego potencjał nie jest jednak jeszcze w pełni wykorzystany.

— Jednym z kluczowych wyzwań dla branży w tym roku będzie szerzenie wśród eksporterów wiedzy na temat tego narzędzia. Tym bardziej, że może to być rok niepewności na rynku międzynarodowym. Nadal nie wiadomo, na jakich zasadach Wielka Brytania opuści Unię Europejską, ani czy i które z obietnic przedwyborczych wprowadzi w życie nowy prezydent USA. Na sytuację na rynku wpłynąć mogą również wyniki wyborów parlamentarnych w krajach, które są głównymi partnerami handlowymi Polski — w Niemczech, Francji i Holandii, a do przedterminowych wyborów może dojść we Włoszech — przypomina Sebastian Grabek. Analitycy walutowi banku HSBC przewidują, że kurs złotego w stosunku do euro będzie słabł, by na koniec 2016 r. wynieść około 4,60.

— Faktoring eksportowy jest prostym narzędziem umożliwiającym zabezpieczenie się m.in. przed niekorzystnymi dla firmy zmianami kursów walut w reakcji na wydarzenia polityczne. Zamiast czekać na zapłatę od zagranicznego kontrahenta przez np. 90 dni, eksporter może otrzymać do 90 proc. wartości faktury nawet następnego dnia od jej zgłoszenia do banku czy instytucji faktoringowej — przekonuje Sebastian Grabek.