Pawlak strofuje Szejnfelda

Jarosław Królak
05-03-2010, 00:00

Zaskakująca rywalizacja ministra gospodarki z byłym zastępcą. Poszło o ustawę o ograniczaniu barier dla firm.

Zaskakująca rywalizacja ministra gospodarki z byłym zastępcą. Poszło o ustawę o ograniczaniu barier dla firm.

Wicepremier Waldemar Pawlak skrytykował Adama Szejnfelda, do niedawna swojego zastępcę w Ministerstwie Gospodarki, za to, że w sejmowej Komisji Przyjazne Państwo promuje projekt ustawy o ograniczaniu barier dla obywateli i przedsiębiorców.

— Formalnie gospodarzem tej ustawy jest resort gospodarki, a nie komisja Palikota. Adam Szejnfeld nie powinien się nią zajmować, a tym bardziej forsować jej w Sejmie — uważa wicepremier Waldemar Pawlak.

Odwrót posła

Poseł Szejnfeld się tłumaczy.

— Nie znam wypowiedzi pana wicepremiera, ale jeśli taka miała miejsce, to uważam, że nastapiło nieporozumienie. Prawda jest taka, że w prezentacji tej ustawy chodziło wyłącznie o to, by komisja niepotrzebnie nie podejmowała inicjatyw w zakresie, jaki już został opracowany przez Ministerstwo Gospodarki — uspokaja Adam Szejnfeld.

Jego zdaniem, chodzi tylko o ekonomikę pracy.

— Inicjatywa Komisji Przyjazne Państwo była przeprowadzona w interesie ministerstwa, a nie odwrotnie. W komisji wcześniej padały bowiem postulaty przygotowywania projektów, np. w zakresie dereglamentacji, deregulacji czy wprowadzenia kultury oświadczeń albo jednego okienka, a przecież te zagadnienia normuje już projekt przygotowany w Ministerstwie Gospodarki. Nie stać nas na to, by się dublować. Ja w każdym razie jestem temu przeciwny. Pracowałem nad tą ustawą prawie dwa lata, więc w sposób naturalny mam w tym zakresie z panem premierem Pawlakiem podobne zdanie — mówi poseł Szejnfeld.

Oczko w głowie

Dyskusja o "ojcostwie" ustawy wynika z tego, że Adam Szejnfeld będąc wiceministrem gospodarki przez blisko półtora roku nad nią pracował. Projekt stał się jego oczkiem w głowie. Kiedy Szejnfeld niespodziewanie opuścił rząd na skutek tzw. afery hazardowej, projekt trafił pod skrzydła wiceministra Rafała Baniaka.

Obecnie prace nad ustawą są na etapie uzgodnień międzyresortowych. Adam Szejnfeld ciągle jednak podkreśla, że jest z nią związany emocjonalnie i obawia się o jej losy. Wczoraj zaprezentował ją na posiedzeniu Komisji Przyjazne Państwo. Bez uzgodnienia z Waldemarem Pawlakiem. Wicepremier nie ukrywa irytacji.

— Na tym projekcie nie ma pieczątki Adama Szejnfelda. On nie ma do niego praw autorskich. To bardzo dziwne, że bez uzgodnienia z ministerstwem ten projekt trafia do komisji sejmowej. Trudno uniknąć sytuacji, że ktoś podbiera projekt — mówi Waldemar Pawlak.

Projekt przewiduje zmiany w 98 ustawach i zmierza m.in. do zniesienia kilku zezwoleń i licencji, zastąpienia rozmaitych zaświadczeń oświadczeniami. Ma znacznie obniżyć kary dla firm, wprowadzić ułatwienia dla handlu alkoholem, ułatwienia podatkowe oraz ograniczyć biurokrację zusowską.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Pawlak strofuje Szejnfelda