Wszystko zostanie w "rodzinie" skarbu państwa. Walne PGNiG zgodziło się sprzedać Gaz — Systemowi spółkę, która ma budować gazoport.
Niespodzianki nie mogło być i nie było. Walne Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), na którym karty rozdaje skarb państwa, podjęło uchwałę w sprawie sprzedaży spółki Polskie LNG. Ma się ona zająć budową terminalu LNG, gazowego okna Polski na świat. Smaczku tej historii dodają dwie kwestie: po pierwsze, spółka zostanie sprzedana bez przetargu, po drugie, kupującym ma być Gaz-System, czyli państwowy operator krajowego systemu przesyłowego.
Do PGNiG należy 100 proc. akcji Polskiego LNG, którego kapitał wynosi 50 mln zł. Do końca października na stół szefów Gaz-Systemu trafi oferta sprzedaży. Transakcja powinna zostać domknięta w listopadzie.
Studium wykonalności inwestycji ma być gotowe do końca tego roku, a w 2009 r. zostanie wyłoniony jej wykonawca.
PGNiG pozostanie odpowiedzialne za zakup skroplonego gazu ziemnego. Spółka od dłuższego już czasu prowadzi negocjacje, ale nie są one łatwe.
— Rynek LNG na świecie to obecnie rynek producenta. A producenci spodziewają się, że kupujący będą skłonni zapłacić więcej za skroplony gaz, i to oni narzucają tempo negocjacji — podkreśla Sławomir Hinc, wiceprezes PGNiG.
PGNiG ma dodatkowo ręce związane tym, że działa na rynku regulowanym.
— Cenę gazu z kontraktu musimy przełożyć na cenę dla klientów, a to wymaga zgody Urzędu Regulacji Energetyki (URE) — mówi Sławomir Hinc.
PGNiG czeka obecnie na decyzję regulatora w sprawie nowej taryfy gazowej. Spółka wnioskowała o mniej niż 20- -procentową podwyżkę ceny gazu od 1 października 2008 r. URE jednak wstrzymuje się z wydaniem ostatecznej decyzji do czasu ustabilizowania się rynku ropy naftowej. W ostatnich dniach wartość baryłki mocno spada. To ważne dla ceny gazu, bo jest ona indeksowana ceną produktów ropopochodnych.