Phillips i Conoco liczą oszczędności
Phillips Petroleum i Conoco łączą się tworząc trzeci co do wielkości koncern naftowy w USA. Udziałowcy Phillipsa będą mieć 57 proc. w nowym podmiocie, reszta przypadnie akcjonariuszom Conoco.
Głównym powodem jest ograniczenie kosztów, do czego zmusza m.in. ostatni spadek cen ropy. Fuzja ta, warta 15,4 mld USD (62,8 mld zł), ma już w pierwszym roku zaowocować oszczędnościami rzędu 750 mln USD (3,1 mld zł).
Na przykładzie innych koncernów naftowych widać, że fuzje opłacają się. Brytyjskie British Petroleum w wyniku przejęcia Amoco, Atlantic Richfield i Burmanh Castrol obniżyło koszty o 5,8 mld USD (24 mld zł). Fuzja Texaco i Chevron ma przynieść firmom oszczędności 2 mld USD (8,3 mld zł). Również koncern Exxon po połączeniu z Mobil oczekuje oszczędności rzędu 4,6 mld USD (19 mld zł).
Połączenie Phillips Petroleum i Conoco przyniesie zwolnienia pracowników. James Mulva zapowiada zwolnienia, ale nie chce ujawnić szczegółów. Phillips zatrudnia 38,5 tys. pracowników, a Conoco 20 tys. osób.