Pierwszy rok akcji deregulacja. Strumyk drąży skałę

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2026-02-09 15:24

Przez pierwszych 12 miesięcy akcji deregulacyjnej rząd otrzymał od zespołu Rafała Brzoski, szefa InPostu, ponad 500 propozycji uproszczenia prawa. W życie weszło już 134.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

-jakie efekty przez rok przyniosła deregulacyjna praca zespołu Rafała Brzoski

-ile zmian udało się wprowadzić w życie

-jak dotychczasową akcję deregulacyjną oceniają eksperci

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

10 lutego 2026 r. minie rok, gdy podczas wydarzenia na GPW premier Donald Tusk powierzył Rafałowi Brzosce, szefowi InPostu, misję rozpoczęcia i przeprowadzenia dzieła deregulacji polskiego prawa, głównie gospodarczego. Deregulacja przez kilka miesięcy była topowym tematem w mediach. Politycy koalicji rządzącej przekonywali, jak jest ważna i jak ulży obywatelom i przedsiębiorcom.

Obecnie nie jest już tak gorącym tematem, co nie znaczy, że utknęła. Postanowiliśmy sprawdzić, co się dzieje w tym zakresie i czego przez rok dokonano.

Deregulacja w liczbach

Zespół deregulacyjny powstał szybko i zaczął działać bez zwłoki. Jak podają współpracownicy Rafała Brzoski, na jego rzecz pracowało kilkuset ekspertów z różnych dziedzin. Przyjęto korporacyjny model działania — określono cele, drogi dojścia do nich, metody raportowania prac. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Z każdym kolejnym miesiącem informowano o kolejnych propozycjach skierowanych do rządu.

Po drugiej stronie znalazł się poważny i merytoryczny partner — rządowy zespół deregulacyjny pod kierownictwem ministra Macieja Berka. Oba zespoły regularnie się spotykają, by przekuwać pomysły w projekty aktów prawnych. Rafał Brzoska uruchomił platformę SprawdzaMY, za pośrednictwem której każdy zainteresowany może zgłaszać pomysły.

Dotychczas pojawiło się ich ponad 16 tys., a po usystematyzowaniu ponad 13 tys. z 33 dziedzin. Najwięcej, bo 18 proc. zgłoszeń od obywateli, dotyczyło podatków. Na drugim miejscu znalazły się przepisy dotyczące administracji publicznej — 10 proc., a na trzecim ochrony zdrowia — 7 proc.

W ciągu roku do rządu skierowano około 500 propozycji zmian deregulacyjnych. Spora część z nich — dokładnie 338 — zyskała przychylną ocenę zespołu ministra Macieja Berka. Część zaopiniowano negatywnie, głównie te generujące istotne koszty dla finansów publicznych.

W ciągu pierwszego roku całą ścieżkę legislacyjną przeszły 134 propozycje deregulacyjne, które już obowiązują (przykłady w ramce) — 102 znalazły się w ustawach, natomiast pozostałe weszły w drodze rozporządzeń, okólników czy wytycznych.

Do najważniejszych zmian, które już obowiązują, można zaliczyć zasadę domniemania niewinności podatnika, czyli rozstrzygania wątpliwości na jego korzyść. „Fiskus nie będzie mógł kwestionować rozliczeń podatkowych bez solidnych dowodów. Ochrona uczciwych podatników — to urząd będzie musiał wykazać, że doszło do naruszenia przepisów, a nie przedsiębiorca udowadniać swoją niewinność” — czytamy na platformie SprawdzaMY.

Z deregulacji wyciśnięto, ile się dało

Pytani przez PB eksperci podkreślają, że zespół Rafała Brzoski dał z siebie wszystko, ale sporo zmian rozbiło się o opór urzędników.

— Od kilkunastu lat organizacje przedsiębiorców przedstawiały kolejnym rządom propozycje i postulaty deregulacyjne, lecz niewiele z tego wynikało. Dopiero osobiste zaangażowanie premiera Tuska, który przekazał deregulację w ręce Rafała Brzoski, spowodowało, że sprawy poszły do przodu. Poważnie do tego zadania podszedł również zespół ministra Macieja Berka. Przez pierwszy rok zrobiono tyle, ile było można. Trzeba jednak podkreślić, że wprowadzone zmiany nie są rewolucyjne ani przełomowe. Wynikało to z przyjętego chyba założenia, że mają to być precyzyjne, punktowe zmiany. Niestety, ciągle góruje nadmiar regulacji nad deregulacją i dopóki rząd nie weźmie się za zmiany systemowe, prawdziwe reformy, to niewiele się zmieni — mówi Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Witold Michałek, ekspert BCC, twierdzi podobnie.

— Dalsza deregulacja jest konieczna. Wprowadzone przez ten rok propozycje nie są przełomowe, ale one z założenia miały być czymś w rodzaju stałego strumyczka zmian. Obawy budzi to, że w ciągu kolejnych dwóch, trzech lat rząd zamierza ten strumyczek zmniejszyć, a powinno być odwrotne, bo deregulacja gospodarki musi przyspieszyć, a nie wygasać — mówi Witold Michałek.

Marek Isański, prezes Fundacji Praw Podatnika, biznesmen zniszczony bezprawnymi decyzjami skarbówki, na razie nie odczuwa efektów deregulacji.

— Deregulacyjna krucjata rządu to od początku był zabieg PR-owy. W tym kontekście aktualne jest powiedzenie „trzeba wiele zmienić, by wszystko zostało po staremu”. Może zmiany deregulacyjne niektórym w czymś pomogą, ale nie mają szerszego wpływu na całą gospodarkę. Prawdziwa deregulacja powinna zacząć się od realnej odpowiedzialności urzędników za rażące łamanie prawa. Od 15 lat ta ustawa jest martwa i dlatego urzędnicy ciągle nie boją się niszczyć przedsiębiorców — uważa Marek Isański.

Jacek Socha, koordynator inicjatywy SprawdzaMY, podkreśla, że kończy się pierwszy etap deregulacji.

— Zakończyła się pierwsza faza i wchodzimy w drugą. Jestem przekonany, że pierwszy etap okazał się sukcesem. Do rządu skierowaliśmy około 550 propozycji zmian prawa i jestem przekonany, że około 300 z nich wejdzie w życie. Nasz akcja deregulacyjna jest ewenementem na skalę światową. Zespoły ekspercie wykonały ogrom pracy. Należy podkreślić dobrą wolę rządu i świetną współpracę z zespołem deregulacyjnym ministra Macieja Berka — mówi Jacek Socha.

Najnowszą inicjatywą Rafała Brzoski, o której jako pierwszy informował PB, jest utworzenie Think Tanku The Company, który ma być wsparciem eksperckim dla rządu i niejako kontynuatorem inicjatywy SprawdzaMY.

Co już weszło w życie

Przykłady propozycji deregulacyjnych, które zaczęły obowiązywać

— domniemanie niewinności podatnika, tzn. rozstrzyganie wątpliwości faktycznych na jego korzyść
— tzw. milczące załatwienie sprawy administracyjnej (zmiana w kpa, ale rząd planuje rozszerzenie tej zasady)
— skrócenie i uproszczenie postępowań sądowych (cyfryzacja pism procesowych)
— jedna baza zamiast kilku — łatwiejsza weryfikacja przedsiębiorców
— rejestracja i zgłoszenie sprzedaży pojazdu całkowicie online
— zniesienie obowiązku częstych badań okresowych przy trwałej niepełnosprawności
— przyjazne godziny pracy w urzędach administracji publicznej
— zmniejszenie częstotliwości kontroli działalności gospodarczej
— elektroniczne orzeczenia medycyny pracy
— zasada Unia Europejska + zero — ograniczenie gold platingu

Możesz zainteresować się również: