PIP chce składek ZUS od każdej umowy cywilnoprawnej

opublikowano: 08-02-2016, 22:00

Nadużycia w zatrudnianiu na podstawie umów niepracowniczych są najczęstsze w małych firmach — ocenia PIP.

Składki na ubezpieczenie społeczne od wszystkich odpłatnych umów cywilnoprawnych zawieranych w celu świadczenia pracy, obowiązkowe sporządzanie takich umów na piśmie i zgłaszanie zleceniobiorców do ubezpieczenia społecznego przed przystąpieniem do wykonywania zadań. Takie rozwiązania proponuje rozważyć Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) w walce z nadużyciami przy stosowaniu tej formy zatrudnienia.

Jej zdaniem, jest ona niepokojąco nadużywana, w sposób pozwalający na omijanie ochronnej roli przepisów prawa pracy. Najwięksi winowajcy to małe firmy. Na to wskazują wyniki kontroli PIP przeprowadzonych w latach 2013-15, zarówno podjętych w reakcji na skargi osób świadczących pracę, jak i planowych w zakładach wytypowanych przez inspekcję. Dziś zostaną przedstawione Radzie Ochrony Pracy (ROP) przy Sejmie.

35 proc. skarg zasadnych

Na skutek skarg w 2015 r. skontrolowano 554 firmy (w 2014 r. — 518, w 2013 r. — 501). Zatrudniały one ponad 64,5 tys. pracowników, a 64 tys. osób na umowach cywilnoprawnych i ponad 2,5 tys. na tzw. samozatrudnieniu. Zarzuty dotyczyły wykonywania zadań w warunkach właściwych dla stosunku pracy, przede wszystkim na podstawie zawartych umów-zleceń.

Skargi pochodziły głównie od zatrudnionych w małych firmach z sektora handlu i napraw, a także oferujących usługi administrowania (np. sprzątanie, wynajem i dzierżawa, agencje zatrudnienia, organizacja turystyki) oraz w przetwórstwie przemysłowym. W 35,5 proc. skarg inspektorzy uznali zarzuty za zasadne. W jednym z zakładów do prac związanych bezpośrednio z produkcją na umowy zlecenia zatrudniono 73 osoby. W ocenie inspektora u 70 z nich miało to cechy stosunku pracy.

Osoby te pracowały w identycznych rozkładach czasu pracy jak pracownicy etatowi, w systemie trzyzmianowym po 8 godzin dziennie. Zmiany były mieszane, na każdej świadczyli pracę pracownicy i zleceniobiorcy. Ci ostatni byli zatrudniani na konkretnych stanowiskach (np. formierz, szlifierz, oczyszczacz, malarz, magazynier, ślusarz), a nie do wykonania określonych czynności. Sposób realizacji zleceń nie dawał im żadnej samodzielności.

Źle w budownictwie

Kontrolami planowymi objęto w 2015 r. ponad 1,9 tys. firm, zatrudniających prawie 100,2 tys. pracowników, ponad 43,6 tys. osób wykonywało tam pracę na podstawie umów cywilnoprawnych, a 2 tys. na samozatrudnieniu. Dominowały umowy-zlecenia (87,4 proc.). Wśród wszystkich zbadanych umów niepracowniczych 26,7 proc. nosiło cechyumów o pracę, co rzadziej stwierdzano w zakładach zatrudniających co najmniej 250 osób, a najczęściej w mikroprzedsiębiorstwach i firmach średniej wielkości.

Najwięcej naruszeń inspektorzy stwierdzili w firmach budowlanych (48,9 proc. skontrolowanych umów), w branży przetwórstwa przemysłowego (40,4 proc.), w handlu i naprawach (32,3 proc.) oraz transporcie i magazynowaniu (30,4 proc.). W budownictwie regułą jest częsta zmiana miejsca świadczenia pracy oraz bardzo duża rotacja zatrudnionych. To sprzyja zawieraniu umów cywilnoprawnych zamiast o pracę — ocenia inspekcja pracy w raporcie dla ROP. PIP zapowiada, że w tym roku będzie kontynuować kontrole w sektorze budowlanym.

Dzięki dotychczasowym działaniom wiele umów przekształcono we właściwą podstawę zatrudnienia, a ponadto — jak podkreślono — z nadużyciami wiążą się zagrożenia dla zdrowia i życia wynikające z niezapewniania pracującym bezpiecznych i higienicznych warunków. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane