Platformy dzielą się rynkiem

Rafał Kerger
opublikowano: 12-01-2009, 00:00

Telewizje satelitarne i kablówki szykują się do walki: kto komu odbije klienta. Rynek nie jest z gumy — wiele miejsca już na nim nie zostało.

Ponad połowa gospodarstw domowych płaci za programy odbierane z satelity lub przez kabel

Telewizje satelitarne i kablówki szykują się do walki: kto komu odbije klienta. Rynek nie jest z gumy — wiele miejsca już na nim nie zostało.

Trzy platformy satelitarne (Cyfrowy Polsat, n i Cyfra+) poinformowały, że zwiększyły w 2008 r. liczbę abonentów do 4,7 mln (wzrost o około 40 proc. wobec 2007 r.). Kablówki, z liderem UPC, to kolejne 4,5 mln klientów. I choć dostawcy płatnej telewizji raczej przeszacowują swoje wyniki (według specjalistów nawet o około 2 mln), nie zmienia to faktu, że dostęp do niej ma ponad połowa gospodarstw domowych. Taki właśnie jest zasięg TVN 7 i TV Polonia, czyli jedynych dwóch kanałów, które w płatnych pakietach mają wszyscy odbiorcy.

Dwie drogi

Wyraźnie widać, że rynek płatnej telewizji w Polsce coraz bardziej się nasyca. Z nowych klientów platform satelitarnych i telewizji kablowych do zdobycia zostały już głównie gospodarstwa mniej zasobne. Drogi rozwoju dostawców w tym i następnych latach są zatem dwie. Albo zaoferują tańsze abonamenty, albo spróbują odebrać klientów konkurencji, oferując im nowe i bardziej skomplikowane usługi.

— Na pierwszej drodze będzie się liczył Cyfrowy Polsat i kablówki, bo mają najlepszą sprzedaż bezpośrednią. Warto o ten segment walczyć, bo sprzedaż telewizorów plazmowych i LCD mimo kryzysu rośnie o 80-90 proc. — uważa Tomasz Chełmecki, dyrektor zarządzający domu mediowego Starlink.

Druga droga to domena Cyfry+ i telewizji n. Choć obie nie zarzucają najniższego segmentu, to oferują najbardziej rozbudowane pakiety, usługę nagrywania PVR, wideo na żądanie (VOD) i kanały HD (w połowie roku było 15 kanałów HD po polsku — więcej w Europie miała tylko Wielka Brytania). Poza tym ITI Neovision, wprowadzając telewizję na kartę, bez dekoderów HD, celnie uderzył w dół rynku. W tej formule ma w tym roku wystartować kanał edukacyjny z zaawansowanymi usługami telewizji cyfrowej. Z kolei nowy prezes Cyfry+ Bertrand Le Guern zapowiada, że chciałby mieć jeden kanał ogólnodostępny.

Segmentu premium nie zamierzają też odpuścić operatorzy kablowi, którzy w ubiegłym roku złapali drugi oddech dzięki wprowadzeniu potrójnej usługi (TV kablowa, telefonia, internet). VOD ma już sieć Multimedia, a w pierwszym kwartale zamierzają je wprowadzić także UPC Polska i Aster.

By nie było miejsca

Polska, według firmy badawczej Informa Telecoms Media, jest i pozostanie największym rynkiem płatnej telewizji w naszym regionie Europy. Przychody tego rynku w 2013 r. prognozuje się na 3,61 mld dolarów. Ale między bajki można włożyć twierdzenie, że w najbliższym czasie dojdzie na nim do większych przetasowań. Od kiedy wycofał się z naszego kraju magnat medialny Rupert Murdoch, a projekt stworzenia platformy cyfrowej przez TVP i Polkomtel nie ma już poparcia politycznego, nic poważnego (oprócz rozszerzenia oferty telewizji IP i ewentualnych fuzji kablówek) zdarzyć się nie powinno.

— Płatnym telewizjom w większym lub mniejszym stopniu zależy na oddaleniu widma pełnej cyfryzacji. I raczej dojdzie ona do skutku później niż w 2012 roku. Po prostu platformy będą chciały podzielić rynek między siebie do końca. By było jak na zachodzie Europy, gdzie płatną telewizję ma ponad dwie trzecie ludzi, lub jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie ma ją prawie 100 procent. Nie zmienia to faktu, że przy okazji cyfryzacji na polski rynek wejdą w końcu największe medialne koncerny. I wtedy dopiero będzie się działo — przewiduje Maciej Mrozowski, medioznawca.

Nie cena jest najważniejsza, tylko program

Bertrand Le Guern

Konkurencyjność na rynku płatnych telewizji mobilizuje do stałej optymalizacji oferty. Cyfra+ jest na to gotowa. Chcemy zwiększać nasz udział w rynku w 2009 r. i pozyskiwać klientów wszystkich segmentów. Wbrew częstej opinii klienci, kupując telewizję płatną, nie kierują się tylko ceną. Liczy się oferta programowa i jakość. Zawartość programowa Cyfry+ jest najbogatsza na rynku i jeszcze będziemy ją rozszerzać. Mamy, jako jedyni, wszystkie kanały premium (Canal+ i HBO), a po strukturze sprzedaży w drugim półroczu 2008 r. widać, że klienci coraz chętniej sięgają po produkty z wyższej półki — 85 proc. sprzedanych przez nas pakietów zawiera opcje premium, a 25 proc. — HD.

Na rynek telewizji cyfrowych wpłynie projekt Cyfrowej Telewizji Naziemnej, który może zmienić układ sił na rynku. Ale to sprawa kilku lat. Canal+ Cyfrowy chce być istotnym graczem tego rynku, oferując co najmniej jeden kanał FTA (ogólnodostępny). Jesteśmy też zainteresowani rolą operatora multipleksu.

Nowe usługi i odpowiednia promocja

Dominik Libicki

Polski rynek płatnej telewizji wciąż się rozwija, a Polacy dbają o zapewnienie sobie jak najlepszej rozrywki telewizyjnej. Według wyliczeń analityków rynek płatnej telewizji powinien się nasycić na poziomie 75 do 80 proc. do 2012 roku. Ma więc jeszcze możliwości wzrostu.

Na nasze dobre wyniki sprzedaży wpływa właściwa kombinacja czterech czynników: wysokiej jakości oferty programowej za atrakcyjną cenę, interesujących promocji i efektywnych kampanii reklamowych. Widzowie mogą liczyć na kolejne promocje, nowe kanały i dodatkowe oferty dla korzystających z dwóch naszych usług: telewizji i telefonii komórkowej Halo Polsat. Będziemy promowali tę naszą nową propozycję.

Czy na rynku telewizji cyfrowych przybędzie jakiś nowy gracz? Nastąpi przetasowanie, np. powrót do koncepcji TVP i Polkomtela? No cóż, ostatnie lata pokazały, że ten rynek w Polsce bardzo szybko się zmienia, w życie są wcielane mniej lub bardziej zaskakujące pomysły.

Szkolenie z zalet cyfrówki

Maciej Sojka

Kiedy uruchamialiśmy naszą platformę dwa lata temu, konkurencja, a także niektórzy analitycy rynku i część branży finansowej podawały w wątpliwość potrzebę istnienia trzeciej platformy w Polsce. Dzisiaj mamy ponad 500 tys. abonentów n i ponad 92 tys. klientów, którzy aktywowali usługę telewizja na kartę.

Napawa nas optymizmem, że już 60 proc. naszych abonentów to osoby przejęte od konkurencji,w tym z kablówek. Planujemy, że udział abonentów telewizji na kartę będzie się kształtował jak jeden do trzech w porównaniu z n. Znaczenie telewizji na kartę wzrośnie, bo to jedyna platforma, która oferuje kanały rzeczywiście za darmo. n pozostanie platformą stawiającą na HD i inne rozbudowane usługi, skierowaną do wyrobionego użytkownika telewizji cyfrowej. Także takiego, którego "przeszkolimy" o walorach telewizji cyfrowej, dzięki kanałowi informacyjnemu, jaki wystartuje w ramach telewizji na kartę. Nie chcemy być pierwsi, chcemy być najbardziej rentowni.

Kablówki czeka konsolidacja

Jarosław Pijanowski

W 2009 r. nastąpi dalsza cyfryzacja branży komunikacji kablowej. Wzrośnie też konkurencja na rynku — rywalizujemy przecież z platformami satelitarnymi, telekomami, IPTV. Ponadto branżę operatorów komunikacji kablowej czeka konsolidacja, na którą może mieć wpływ sytuacja na rynkach finansowych.

Coraz więcej klientów sieci kablowych, w tym UPC, decyduje się na korzystanie z usługi cyfrowej. Dlatego będziemy rozwijali dodatkowe funkcje — pojawi się u nas między innymi wideo na żądanie. Pracujemy też nad udoskonalaniem oferty programowej. Dla klientów, dla których istotna jest cena, atutem naszej oferty są oszczędności wynikające z korzystania z potrójnej usługi (internet, telefon, TV).

Przede wszystkim jednak chcemy wyznaczać tendencje w prędkości i jakości internetu i zwiększać zasięg usługi cyfrowej. W styczniu do miast, gdzie jest ona dostępna, dojdą Kielce, Lublin i Bydgoszcz, by była możliwa dalsza migracja naszych klientów z usługi analogowej do cyfrowej.

Rafał Kerger

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Kerger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu