Podatnicy czekają na uproszczone APA

opublikowano: 12-05-2019, 22:00

Porozumienia cenowe z fiskusem mają być bardziej dostępne. Ale uwaga na haczyk – budzące wątpliwości oświadczenia o potrzebie i warunkach transakcji mogą przekreślić ich ochronną moc

Już od połowy tego roku podatnicy mogliby korzystać z prostszych zasad zawierania z fiskusem porozumień cenowych. Tak zakłada projekt przyszłej ustawy o rozstrzyganiu sporów dotyczących podwójnego opodatkowania i zawieraniu uprzednich porozumień cenowych. Doradcy podatkowi mają jednak wątpliwości co do możliwości zachowania tego terminu. Projektowany akt jeszcze nie trafił do Sejmu. Na razie analizowane są uwagi zgłoszone do niego podczas uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych.

Patrząc na detale proponowanych zmian, nie można wykluczyć,
że część uprawnionych do zawierania z resortem finansów uproszczonych
porozumień cenowych będzie musiała jednak starać się o tzw. duże klasyczne APA
— mówi Piotr Wierzejski, starszy menedżer w zespole ds. cen transferowych w
KPMG w Polsce.
Zobacz więcej

DIABEŁ TKWI W SZCZEGÓŁACH:

Patrząc na detale proponowanych zmian, nie można wykluczyć, że część uprawnionych do zawierania z resortem finansów uproszczonych porozumień cenowych będzie musiała jednak starać się o tzw. duże klasyczne APA — mówi Piotr Wierzejski, starszy menedżer w zespole ds. cen transferowych w KPMG w Polsce. Fot. Marek Wiśniewski

— Zastanawia mnie, że z porozumienia będzie mógł skorzystać tylko ten, kto nabywa usługę. Moim zdaniem zapomniano o usługodawcach, co nie jest bez znaczenia. Wystarczy przykład centrum usług wspólnych, w którym czynności księgowe są wykonywane dla kilku podmiotów z grupy, albo działa tam centrum informatyczne obsługujące kilka fabryk. Z projektu wynika, że każda z tych fabryk musi wystąpić o uproszczoną APA. Nie będzie można tego zrobić w sposób zorganizowany, bo świadczący usługę nie wystąpi z takim wnioskiem. To oznacza podwójny nakład pracy — zarówno u podatników, którzy wystąpią o APA, jak i organów skarbowych, które będą wydawać decyzje — komentuje Piotr Wierzejski, starszy menedżer w zespole ds. cen transferowych w KPMG w Polsce.

Prawo świadczeniobiorcy

Dzięki zawarciu uprzedniego porozumienia cenowego (Advance Pricing Agreement — APA) podatnik może uzyskać od szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) formalne potwierdzenie prawidłowości wyboru stosowanej metody ustalania cen transferowych w transakcji z podmiotem powiązanym, w tym także warunków faktycznego stosowania tej metody, czyli potwierdzenie uzgadniania cen na warunkach rynkowych. Projekt zapowiada wprowadzenie uproszczonego APA (uAPA, jak to określają doradcy podatkowi) — obok obecnego klasycznego, dostępnego w zasadzie dla nielicznych z uwagi na wymagania trudne do spełnienia. Projektodawca, Ministerstwo Finansów (MF), przewiduje mniej obowiązków dokumentacyjnych i krótszy czas załatwienia sprawy dla transakcji cechujących się ograniczonym poziomem ryzyka uszczuplenia podatków lub transferowania dochodów.

Zgodnie z projektem, uAPA to jednostronne porozumienie, o które będzie mógł wystąpić świadczeniobiorca, gdy transakcje dotyczą zakupu usług o niskiej wartości dodanej albo ponoszenia opłat za korzystanie lub za prawo do korzystania ze znaku towarowego lub z wiedzy (informacji) związanej ze zdobytym doświadczeniem, która nadaje się do wykorzystania w działalności przemysłowej, handlowej, naukowej lub organizacyjnej (know-how).

Lista zbyt okrojona

Ekspert ma też zastrzeżenia do katalogu usług uprawniających do uAPA. Nazywając je usługami o niskiej wartości dodanej, projektodawca rozumie je jako te, które wymieniono w załączniku nr 6 do ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT). Nie jest to zarazem ta sama lista, którą precyzuje art. 15e tej ustawy, określający świadczenia z limitowanymi kosztami uzyskania przychodów w przypadku wydatków ponoszonych na rzecz podmiotów powiązanych.

— Katalog usług o niskiej wartości dodanej jest dość precyzyjny, tymczasem w mojej ocenie praktyka rynkowa będzie szła dużo dalej. Firmy będą płacić za świadczenia, które nie znajdą się na tej liście, jak np. usługi strategiczne czy zarządcze, jak określają je przedsiębiorcy. W związku z tym rodzi się pytanie, czy uproszczona procedura spełni swój cel — wyjaśnia Piotr Wierzejski.

Na te same ograniczenia wskazują też inni eksperci. Prof. Adam Mariański, przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych (KRDP), w swojej opinii stwierdza, że projekt zbytnio zawęża zakres zastosowania uproszczonego porozumienia cenowego. O tych ograniczeniach wspomniano też w stanowisku Konfederacji Lewiatan.

„Ustawodawca doprowadzi do sytuacji, w której część usług objętych ustawowym limitem kosztowym nie będzie mogła być »zabezpieczona« uzyskaniem uproszczonego porozumienia — np. reklamowe, przetwarzanie danych, zarządzanie i kontrola, licencje programów komputerowych. Ponadto pojawią się wątpliwości co do prawidłowej klasyfikacji świadczeń pod kątem przepisu określającego limit oraz APA. Proponujemy przyznać prawo uzyskania takiego porozumienia dla usług określonych w art. 15e o CIT, a gdy organ uzna, że dane świadczenia są zbyt skomplikowane na objęcie uAPA, dać możliwość przeniesienia do standardowej procedury” — czytamy w opinii, pod którą podpisała się Henryka Bochniarz, prezydent Lewiatana.

— Kto wie, czy nie okaże się, że niektórzy będą jednak musieli starać się o tzw. duże, klasyczne APA — zastanawia się Piotr Wierzejski. Zainteresowanie nowym rozwiązaniem jest niemałe. Według informacji KPMG, w grudniu złożono do MF ponad 40 wniosków o wydanie APA — z nadzieją ich przekształcenia w uproszczone po wejściu w życie nowych przepisów. To w zasadzie tyle, ile tego typu spraw zgłoszono w ciągu ośmiu ostatnich lat. Eksperci zwracają uwagę, że procedura ubiegania się o klasyczne porozumienie jest bardzo trudna — resort chce bardzo dokładnie poznać czyjś biznes, zanim wyda decyzję.

Odpowiedzialność za słowa

Uproszczone porozumienia mają obowiązywać trzy lata (z możliwością ich odnawiania) — i już od roku wystąpienia o ich zawarcie. Postępowanie w tej sprawie powinno zakończyć się w ciągu trzech miesięcy. Wniosek trzeba będzie opłacić kwotą 20 tys. zł, niezależnie od wartości transakcji, której APA ma dotyczyć. To znacznie mniej niż przy klasycznych dotychczasowych procedurach, w których opłaty są zróżnicowane, ale wysokie i sięgają nawet 200 tys. zł. Niemniej eksperci przestrzegają, że decyzja o zawarciu uAPA będzie opierać się na oświadczeniach podatnika. KAS zweryfikuje każdy wniosek, przy czym — co ważne — pełnomocnik nie będzie mógł go podpisać, a kara za niezgodne z prawdą deklaracje może być dotkliwa.

W takim przypadku podmiot nie będzie mógł przez trzy lata ubiegać się o porozumienie. Według Lewiatana to zbyt rygorystyczna sankcja — przede wszystkim dlatego, że w tym czasie nie będzie można wnioskować o uAPA w odniesieniu do żadnej transakcji. Konfederacja postuluje, aby ta zasada dotyczyła tylko tej, która wygasła na skutek nierzetelnych oświadczeń. Oświadczenia te, składane z wnioskiem o zawarcie porozumienia cenowego, mają dotyczyć uzasadnienia ekonomicznego dla dokonania określonej operacji, w tym wskazania, z którą kategorią transakcji wykonywaną przez wnioskodawcę w prowadzonej działalności jest związana ta będąca przedmiotem wniosku o APA. W ocenie Piotra Wierzejskiego ze względu na mnogość różnych sytuacji biznesowych taki wymóg może sprawiać problemy interpretacyjne. Podatnicy mogą mieć też kłopot z oceną, że zakres, przedmiot, specyfika i czynności związane z realizacją transakcji będącej przedmiotem wniosku o uAPA nie pokrywają się z czynnościami wykonywanymi samodzielnie przez wnioskodawcę lub świadczeniami nabywanymi od innych podmiotów.

Jak mówi przedstawiciel KPMG, w oświadczeniu na ten temat trzeba wykazać, że świadczenia są na tyle specyficzne, że nie pokrywają się z innymi. Henryka Bochniarz postrzega to podobnie. Jak podkreśla, przedsiębiorcom nie będzie łatwo przeprowadzić takiej weryfikacji — będzie bardzo żmudna i nieobiektywna z punktu widzenia podatnika. Lewiatan proponuje, aby oświadczenie brzmiało: „Transakcja kontrolowana objęta wnioskiem o uproszczone porozumienie cenowe jest ekonomicznie uzasadniona oraz zawarta na warunkach, które ustaliłyby między sobą podmioty niepowiązane”.

Projektowana ustawa stawia znacznie więcej warunków niełatwych do spełnienia, w tym wymaga od przedsiębiorców wskazania metody kalkulowania ceny, co powinno być bardzo precyzyjnie opisane i udokumentowane. To oznacza dużą odpowiedzialność podatników. Niemniej według ekspertów zainteresowanie uAPA będzie duże. Takie porozumienie może stać się np. ostatecznym elementem ochrony przy rozliczaniu kosztów uzyskania przychodów, głównie związanych z nabywaniem usług wymienionych we wspomnianym art. 15e ustawy o CIT. Piotr Wierzejski pozytywnie ocenia też wynikającą z projektu możliwość zawarcia uAPA nawet w czasie toczących się wobec wnioskodawców kontroli podatkowych, celno-skarbowych i postępowań podatkowych czy przed sądami administracyjnymi.

Usługi o niskiej wartości dodanej

Do ubiegania się o uproszczone porozumienie cenowe będzie uprawniał zakup usług o niskiej wartości dodanej, wymienionych w załączniku nr 6 do ustawy o CIT, czyli:

  • w zakresie księgowości i audytu,
  • w zakresie finansów przedsiębiorstwa,
  • związanych z zasobami ludzkimi,
  • informatycznych,
  • komunikacji i promocji,
  • prawnych,
  • w zakresie podatków.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu