Jerzy Kochański
wiceprezes PZU Życie
Wreszcie pojawił się film oryginalny, zdobywca wielu polskich nagród. „Edi” Piotra Trzaskalskiego powstał bez wielkich nakładów, bez hałaśliwej reklamy, poza tradycyjnymi strukturami kinematografii. Obraz budzi szczerą sympatię. Bohater nie jest ani człowiekiem sukcesu, ani gangsterem. Jest kimś, kogo na co dzień mijamy obojętnie, nie zdając sobie sprawy, że najważniejsze jest wnętrze człowieka. Bardzo bym chciał, aby film doceniono również za granicą. Zasługuje.
