Północna przejrzystość

opublikowano: 29-05-2015, 00:00

Specyfika krajów skandynawskich nie zawsze pozwala na wykorzystanie ich doświadczeń, ale i tak polskie władze wiele mogłyby się od nich nauczyć

Kraje nordyckie są dla wielu przykładem właściwego budowania kapitalistycznej gospodarki, bo ograniczają jednocześnie społeczne nierówności. Chociaż kryzys nie ominął tych państw, szybko się udało przywrócić tam wzrost gospodarczy. Czasem z lepszym rezultatem niż w krajach strefy euro. Według danych Eurostatu, po największym dołku w 2009 r. (-4,4 proc. PKB) 28 unijnych państw osiągnęło 2,1 proc. wzrostu PKB w 2010 r. Szwecja, w której spadek PKB w 2009 r. był nawet większy (-5,2 proc.), wypracowała w 2010 r. 6 proc. PKB. Duże odbicie miało miejsce także w Finlandii — z 8,3 proc. na minusie do 3 proc. wzrostu w 2010 r. Nieco gorzej poradzono sobie w Danii, gdzie PKB z -5,1 proc. w 2009 r. wzrósł do 1,6 proc. w 2010 r. Norwegia odnotowała 0,6 proc. PKB w 2010 r., ale też spadek wskaźnika był najniższy wśród państw skandynawskich (-1,6 proc. w 2009 r.). Jedynie Islandii nie udało się wypracować dodatniego PKB w 2010 r. (-3,1 proc.).

Zaufanie i badania

W Skandynawii narodziło się wiele potężnych międzynarodowych marek, m.in. Nokia, Ikea, Volvo i Skanska. Część z tych potęg podupadło lub znalazła się w innych rękach. Patryk Toporowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych zwraca jednak uwagę, że siła skandynawskichgospodarek nie opiera się wyłącznie na międzynarodowych koncernach rozpoznawanych na całym świecie.

— Motorem ekonomii państw nordyckich są również bardzo prężnie działający średni i mali przedsiębiorcy. To często nowoczesne i konkurencyjne firmy. Powody problemów dużych firm skandynawskich na światowym rynku były różne,a jednym z nich jest to, że te państwa swoje relacje biznesowe w dużej mierze opierają na zaufaniu — podkreśla Patryk Toporowski. Państwa nordyckie znacznie większy nacisk kładą na badania i rozwój. Kraje Unii Europejskiej przeznaczają średnio na ten cel 2,1 proc. PKB. W Finlandii na B+R wędruje 3,6 proc. PKB, w Szwecji 3,4 proc., Danii 3 proc., a Islandii 2,4 proc. Jedynie w Norwegii ten odsetek wynosi 1,7 proc., ale według Nordyckiego Rocznika Statystycznego wynika to m.in. z wysokiego PKB, który podnosi dochód z ropy naftowej.

Zmiana proporcji

Przez ostatnie 25 lat zmieniła się też w Skandynawii proporcja udziału poszczególnych sektorów w PKB. Od 1990 r. regularnie malał udział przemysłu w PKB tych państw i obecnie to 17-19 proc. Znowu wyjątkiem jest Norwegia, gdzie ten odsetek wynosi 35 proc., głównie dzięki branży zajmującej się wydobyciem ropy naftowej i gazu. Ostatnie lata to też prężny rozwój sektora usługowego — w Danii zatrudnia 80 proc. osób czynnych zawodowo, a jego udział w PKB sięga 82 proc. Kraje skandynawskie są do siebie podobne pod wieloma względami, np. wszystkie mają świetną i rozbudowaną infrastrukturętransportową i informatyczną. Ale są też między nimi drobne różnice.

— Przykładowo: zainteresowanie technologią szczególnie widać w Szwecji i Finlandii, które bardzo szybko chłoną wszelkie nowości technologiczne, dlatego producenci często najpierw tam sprawdzają najnowsze rozwiązania. W nieco mniejszym stopniu dotyczy to Danii, gdzie konsumenci wolą produkty o ugruntowanej pozycji na rynku. Z kolei siłą norweskiego rynku są sektor ropy i gazu, rybołówstwo i transport morski — mówi Patryk Toporowski.

Skandynawska lekcja

Kraje nordyckie są w czołówce rankingu Doing Business. Najwyżej, bo na 4. miejscu znalazła się Dania, Norwegia uplasowała się nieco niżej (6. miejsce). Finlandia zajęła 9. pozycję, Szwecja 11., a Islandia 12. Z kolei Polska pod względem łatwości prowadzenia biznesu została sklasyfikowana na 32. miejscu w sąsiedztwie Francji i Hiszpanii. Zdaniem Patryka Toporowskiego, jednym z kluczowych elementów gospodarek skandynawskich jest przejrzystość prawa i przepisów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

— Te kraje słyną z niewielkiej liczby dokumentów niezbędnych do założenia i utrzymania biznesu. Dodatkowo wiele spraw można załatwić przez internet. Nawet zagraniczni przedsiębiorcy chwalą skandynawskie urzędy. Amerykanie w jednym z raportów wymienili te państwa jako rynki, na które najłatwiej wejść ze swoim produktem właśnie z powodu przejrzystości. To aspekt, nad którym powinny popracować polskie władze i mogłyby wiele nauczyć się od północnych sąsiadów — mówi Patryk Toporowski. Skandynawowie znani są również z przywiązania do idei równości nie tylko w kwestiach socjalnych, ale i biznesowych, co jednak nie zawsze się sprawdza. Norwegia jako pierwszy kraj zdecydowała się na wprowadzenie od 2006 r. kwot (40 proc. niedoreprezentowanej płci, czyli formalnie kobiet) w zarządach publicznych spółek akcyjnych. Późniejsze badania wykazały, że obowiązek nałożony na firmy wcale nie wyszedł im na dobre. Spółki te osiągały mniejsze zyski i bardziej się rozrastały niż firmy nie objęte tymi przepisami.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy