Po ponad półrocznych negocjacjach największej krajowej firmie farmaceutycznej udało się sfinalizować sprzedaż Polocardu, leku przeciwzakrzepowego bez recepty. Z wniosku o koncentrację, który pod koniec ubiegłego tygodnia wpłynął do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), wynika, że nowym właścicielem medykamentu będzie Pfizer, amerykański koncern farmaceutyczny. Według naszego anonimowego rozmówcy zbliżonego do transakcji, inwestor zapłaci za farmaceutyk ponad 100 mln zł. Żadna ze stron nie chciała komentować ceny. Jerzy Starak, właściciel Polpharmy, tłumaczy, że do czasu uzyskania zgody urzędu antymonopolowego w ogóle nie będzie wypowiadał się na temat transakcji. Druga strona również jest oszczędna w słowach.
![JEST NA CO WYDAĆ: Ponad
100 mln zł uzyskane ze sprzedaży
Polocardu na pewno przyda
się Polpharmie. Firma należąca
do Jerzego Staraka zapowiada
kolejne akwizycje, m.in. w Afryce
Północnej. [FOT. WM] JEST NA CO WYDAĆ: Ponad
100 mln zł uzyskane ze sprzedaży
Polocardu na pewno przyda
się Polpharmie. Firma należąca
do Jerzego Staraka zapowiada
kolejne akwizycje, m.in. w Afryce
Północnej. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/b01cb17f-91d1-49e2-9313-717b0d439f43/5700dbab-165c-5e59-8882-1de218dfdddb_w_830.jpg)
— Polocard to czołowa marka w segmencie leków bez recepty, stosowanych w kardiologii. Dzięki akwizycji portfel farmaceutyków bez recepty Pfizera zostanie poszerzony o nowy obszar terapeutyczny. Szczegóły podamy po sfinalizowaniu przejęcia — obiecuje Adam Linka, rzecznik Pfizera.
Branża spodziewała się transakcji, ponieważ taki warunek w 2012 r. postawił UOKiK, zgadzając się na przejęcie Polfy Warszawa przez Polpharmę. Jerzy Starak miał do wyboru: albo sprzedać Polocard, albo Acard należący Polfy Warszawa. Decyzja nie była łatwa, ponieważ obie marki są uważane za silne, a ich obroty są mniej więcej na tym samym poziomie i przekraczają ponad 50 mln zł.
Zdaniem Michała Pilkiewicza, szefa polskiego oddziału firmy badawczej IMS Health, na transakcji powinny skorzystać obie strony. — Polpharma zrobiła dobry deal i sprzedała Polocard po wysokiej cenie. Pfizer natomiast umocni pozycję na polskim rynku, gdzie — w porównaniu z innymi krajami — nie ma dużych udziałów w rynku — twierdzi Michał Pilkiewicz.
Eksperci nie są zgodni co do atrakcyjności rynku leków przeciwzakrzepowych. Jedni uważają, że jego możliwości wzrostu się kurczą, inni wręcz odwrotnie. Analitycy PharmaExpert zwracają uwagę, że społeczeństwo się starzeje. Ich zdaniem, leki typu Acard i Polocard są przepisywane najczęściej starszym osobom. Zdaniem Krzysztofa Berndta, prezesa Polfy Tarchomin, Polocard ma szansę się dalej rozwijać, ale tylko na rodzimym podwórku.
— Ma wypracowaną pozycję i stabilne przychody, nie sądzę jednak, aby poza Polską miał szansę na sukces. Nie jestem zaskoczony, że to właśnie Pfizer zakupił Polocard. W końcu firmy innowacyjne, w związku z tym, że rejestruje się coraz mniej nowych leków, rozwijają segment leków odtwórczych i bez recepty — uważa Krzysztof Berndt.
Gigant z tradycjami
Pfizer to amerykański koncern farmaceutyczny specjalizujący się w produkcji leków innowacyjnych. Choć grupa sprzedaje farmaceutyki z takich obszarów, jak neurologia, psychiatria, kardiologia, diabetologia i onkologia, najbardziej rozpoznawalnym medykamentem z jej portfela jest Viagra. Obecnie naukowcy koncernu, których jest ponad 12 tys., prowadzą kilkaset projektów badawczych. Wydatki giganta na B+R wynoszą rocznie 7,5 mld USD. Wycena Pfizera na amerykańskiej giełdzie przekracza równowartość 597 mld zł. W Polsce leki koncernu są dostępne od 1958 r., a pierwszy oddział został otwarty w 1995 r.