Polska kolej, dzięki inwestycjom, szybko dogania XXI wiek

opublikowano: 28-11-2018, 22:00

PKP są liderem w wykorzystaniu środków na inwestycje. Kolejowe spółki realizują m.in. szeroki program taborowy (7 mld zł), Program Inwestycji Dworcowych (około 1,5 mld zł) i Krajowy Program Kolejowy (ponad 66 mld zł)

Taką informację przekazał podczas Kongresu 590 w Jasionce pod Rzeszowem wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel, który uczestniczył w panelu „Kolej 2023”. Dodał, że zaangażowanie pieniędzy z budżetu państwa zostało połączone z wykorzystaniem środków unijnych. Pieniądze są przeznaczane m.in. na modernizację taboru i linii kolejowych oraz zakup nowych składów i rewitalizację i budowę nowych dworców PKP.

Towary zostaną przerzucone na tory

— Trwa projektowanie nowego budżetu, a ponieważ konieczne jest przerzucenie transportu towarów z dróg na tory, w nowej perspektywie pieniędzy na kolej nie może zabraknąć — dodał inny z uczestników dyskusji — Bogdan Rzońca, poseł, przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury. Podkreślał on, że w planach są nowe linie i należy się dobrze zastanowić, jakie trasy uruchomić — także w związku z budową Centralnego Portu Komunikacyjnego.

— Chciałbym jednocześnie zapewnić, że założenia polskiego rządu nie stoją w sprzeczności z planami unijnymi — zaznaczył Bogdan Rzońca.

W ramach Programu Inwestycji Dworcowych zostanie zmodernizowanych lub zbudowanych od podstaw około 200 dworców kolejowych. Krzysztof Mamiński, prezes PKP S.A. zapewnił, że wszystkie prace z tym związane są już w dość zaawansowanej fazie — począwszy od prac projektowych, poprzez przetargi na wybór wykonawców, aż po realizację robót budowlanych. W planach jest też modernizacja kolejnych 100 dworców, ale to po zakończeniu obecnego cyklu, czyli po 2023 r.

Prezes nie ukrywał jednak, że jest pewne zagrożenie związane z realizacją tego projektu.

— Nie leży ono po naszej stronie, raczej jest związane z kurczącym się rynkiem wykonawców. Wobec coraz trudniejszej sytuacji na rynku budowlanym, PKP staje przed bardzo poważnym wyzwaniem, polegającym na przekonaniu wykonawców do zwiększenia ich potencjału produkcyjnego — wyjaśnił Krzysztof Mamiński.

W ocenie wiceministra Bittela rynek wykonawców rośnie wraz z rosnącym popytem na ich usługi, ale wolniej od potrzeb.

— Nie należy się temu dziwić, menedżerowie firm wykonawczych liczą opłacalność swojego biznesu, dlatego konieczne jest ogłoszenie już dziś kolejnych programów inwestycyjnych, by dać im poczucie stabilizacji zamówień. Środków na ich finansowanie nie zabraknie — zapewnił Andrzej Bittel.

Uczestnicy dyskusji zgodzili się, że wieloletnie programy mogą zachęcić potencjalnych wykonawców do inwestycji w sprzęt, ludzi i kompetencje, a informacja o przedłużeniu procesu inwestycyjnego na kolei poza 2023 r. z pewnością ich ucieszy.

— Taka wiadomość na coraz trudniejszym rynku wykonawcy i pracownika może dać podwykonawcom poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji na wiele lat — podkreślił Krzysztof Mamiński.

Potrzeba więcej pieniędzy

Ireneusz Merchel, prezes PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. zapewnił, że także na jego obszarze inwestycji prace przebiegają bardzo dobrze. Na budowach są zaangażowane ponad 32 mld zł, a wartość inwestycji zrealizowanych to 7,3 mld zł — czyli to ponad 60% wartości Krajowego Programu Kolejowego. To znaczy, że wykonawcy sobie radzą. Potwierdza to bieżący rok. Po trzech kwartałach mamy realizację inwestycji na poziomie 99,2 proc. planu. Byłoby 104-105 proc., gdyby nie sytuacja z Astaldi. Kłopoty tej firmy opóźniły realizację projektów wartych ok. 600 mln zł. Ale już wracają prace na trasy, skąd zeszła ta firma — podkreślił Ireneusz Merchel.

Poza tym PLK inwestuje także we własne maszyny i urządzenia. Ma to skrócić czas budowy i remontów kolejnych odcinków, czasami nawet o połowę. Ireneusz Merchel przyznał jednocześnie, że jego spółka potrzebuje znacznie więcej środków, żeby realizować plany zwieszające możliwości kolei. PLK przygotowują się już do nowej perspektywy finansowej UE 2021-27.

— Myśląc już o kolejnej perspektywie po 2023 r. przygotowujemy projekty dla zadań, nie mających finansowania w zakresie robót budowlanych w ramach KPK, a zatem przewidzianych do realizacji w przyszłych perspektywach finansowych. Obejmują one studia wykonalności dla inwestycji o szacunkowym koszcie ok. 35 mld zł oraz dokumentacje projektowe o szacunkowej sumarycznej wartości robótbudowlanych wynoszącej ok. 25 mld zł — wyliczał Ireneusz Merchel.

Plany inwestycyjne ma także PKP Intercity. Prezes spółki Marek Chraniuk poinformował, że jeszcze w tym roku pierwszy skład pendolino zostanie wyposażony w Wi-Fi.

— Do końca 2023 r. chcemy mieć już w 80 proc. zmodernizowany lub nowy tabor. Przy czym zmodernizowane nie będą odbiegały komfortem podróżowania od nowych. Zamierzamy skierować nowy tabor tam, gdzie dziś jeżdżą starsze wagony, np. na trasie Szczecin — Warszawa — wyjaśnił Marek Chraniuk.

PKP Intercity zamierza zmodernizować w sumie ponad 700 wagonów i zakupić 185 nowych. Poza tym pojawi się 118 nowych lokomotyw, a blisko 200 zostanie zmodernizowanych. Dodatkowo przewoźnik zmodernizuje 14 elektrycznych zespołów trakcyjnych i zamówi 19 nowoczesnych pojazdów zespolonych. Już na przełomie marca i kwietnia przyszłego roku w trasę wyruszy pierwszy wagon COMBI z ułatwieniami dla niepełnosprawnych, rodzin z dziećmi, z miejscami na przewóz rowerów i nart. Docelowo znajdą się one w każdym składzie kategorii ekonomicznych, podobnie jak maszyna do wydawania ciepłych posiłków. A wszystko to ma kosztować około 7 mld zł.

Budowa i wprowadzenie do użytku inteligentnego taboru kolejowego napędzanego ogniwami wodorowymi — to cel branży na najbliższe lata. PKP Cargo jest już gotowe, by z niego korzystać

— Dzięki systematycznym inwestycjom możemy mówić już o ciągłości dostaw taboru. Dzięki temu nie tylko poprawia się komfort pasażera, lecz także rozwijają się firmy współpracujące z polskimi kolejami — zaznaczył Marek Chraniuk.

Zmieniają się też dworce i infrastruktura wokół nich. Kolej ma bowiem oferować usługi biurowe, handlowe. Tam, gdzie to jest możliwe zainstalowane zostaną stacje do ładowania samochodów elektrycznych.

Więcej towarów do Chin

Wyzwaniem jest również zwiększenie przewozów towarów na trasie Polska- Azja. Chiny są zainteresowane budową kolejnego punktu przeładunkowego w Sławkowie, bo wysyłane z tego kraju ładunki są coraz większe, problemem jest jednak zapewnienie pełnego obłożenia składów także w drodze do Chin.

— PKP LHS jest bardzo wydajną spółką. Posiadając 2 proc. sieci kolejowej w Polsce, wykonujemy prawie 7 proc. pracy przewozowej. Pracujemy jednak nad dalszym rozwojem, w tym celu podpisaliśmy porozumienia z chińskimi partnerami. Umowy dotyczą dwóch korytarzy transportowych: szlaku transkaspijskiego oraz trasy przez Rosję i Ukrainę. Liczymy również na producentów rolno-spożywczych, ponieważ na rynku chińskim jest bardzo duże zapotrzebowanie na artykuły żywnościowe. Dlatego zakładamy, że załadowne pociągi będą jeździły w obie strony — powiedział Zbigniew Tracichleb, prezes PKP Linia Hutnicza Szerokotorowa.

W listopadzie PKP LHS podpisała porozumienia z China Railway Tielong Specialised Container Logistics oraz China Communications and Transport Association. Umowy zakładają otwarcie nowego kolejowego połączenia na trasie z Chengdu do Sławkowa, przez Kazachstan, Rosję i Ukrainę. Stopniowo do projektu będą włączane Chongqing, Xi'an, Wuhan, Changsha, Zhengzhou i inne miasta. W drodze powrotnej pociągi mogą jeździć trasą TMTM, z pominięciem Rosji, co umożliwi eksport żywności z Polski.

— Przewóz towarów jest ważną i dochodową częścią działalności grupy, więc chcemy unowocześniać i zwiększać przepustowość szerokiego toru, szczególnie wobec coraz intensywniejszej współpracy z Ukrainą. My także posiadamy odpowiedni budżet i planujemy kolejne działania. Obecnie przymierzamy się np. do elektryfikacji linii szerokotorowej i zakupu lokomotyw — podsumował Zbigniew Tracichleb.

Takie zapewnienie padło podczas trzeciej edycji Kongresu 590 w Rzeszowie Jasionce. Przedstawiciele rządu i branży kolejowej dyskutowali o jej przyszłości podczas debaty „Innowacje — klucz do rozwoju transportu i przemysłu kolejowego”.

Rząd wspiera kolej

Sektor kolejowy ma być jedną z polskich specjalizacji przemysłowych, co zostało zapisane również w rządowej Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. To zaś wymaga wdrażania do produkcji innowacyjnych pojazdów kolejowych, zarówno w ruchu pasażerskim, jak i towarowym. Dzięki temu polscy producenci będą konkurencyjni na rynkach światowych i zyskają szansę na kontrakty eksportowe. Jednym z innowacyjnych rozwiązań może być budowa lokomotyw i pociągów o napędzie wodorowym. Polska ma w tym zakresie duże możliwości, gdyż już teraz jesteśmy jednym z największych producentów wodoru w Europie i mamy też ogromne pokłady tego gazu uwięzione choćby w pokładach węgla kamiennego. Inwestowanie w technologię wodorową leży w interesie zarówno sektora górniczego, jak i przemysłu kolejowego oraz przewoźników. Gaz ten wykorzystywany w ogniwach wodorowych jest bowiem źródłem czystej energii elektrycznej, a jego wykorzystanie nie wiąże się z wydzielaniem żadnych szkodliwych substancji, a jedynie pary wodnej. Jest też bardzo wydajny energetycznie i z obu powodów nazywany jest paliwem przyszłości. Jeden z uczestników dyskusji — Andrzej Bittel, wiceminister infrastruktury — wyjaśnił, że obecnie jesteśmy jednocześnie na ścieżce modernizacji infrastruktury kolejowej i wprowadzania rozwiązań innowacyjnych.

— Odnawiamy tabor, digitalizujemy procesy, szkolimy pracowników. To wszystko musi się łączyć z innowacyjnością na kolei. Tak jak w sektorze finansowym przeskoczyliśmy etap czeków i od razu zaczęliśmy się posługiwać kartami kredytowymi, tak też na kolei musimy od razu z etapu kolei zacofanej przeskoczyć do poziomu, który obserwujemy na Zachodzie — stwierdził Andrzej Bittel.

Temu służy wprowadzenie od 9 grudnia 2018 r. jednego, Wspólnego Biletu, zapewnienie nowoczesnego taboru dla Centralnego Portu Komunikacyjnego i przewozów cargo na zasadzie door to door. W ocenie wiceministra pasażerów PKP z pewnością ucieszą też dworce modułowe i system powiadamiania o ruchu kolejowym.

Wagony smart

Zaawansowany proces wprowadzania kolei w etap oferowania nowoczesnych i inteligentnych usług potwierdził Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo.

— Jesteśmy liderem innowacyjności w zakresie przewozów i środków do przewozów. Mamy 37 tys. wagonów, które są ciągle poddawane modernizacji, a jednocześnie wprowadzamy do użytku wagony innowacyjne. Mamy wdrożoną linię do przeglądu taboru, planujemy zakup dwusystemowych lokomotyw z modułem autonomicznym, wprowadzamy też automatyzację zarządzania opartą o najnowsze rozwiązania informatyczne — wymieniał Czesław Warsewicz.Podkreślał przy tym, że jest to odpowiedź przewoźnika na oczekiwania producentów towarów i ich odbiorców.

— Naszym podstawowym biznesem pozostają przewozy towarowe, ale chcemy aby były one elementem całego procesu logistycznego dostarczania towarów od dostawcy do odbiorcy, przy wykorzystaniu najnowszych informatycznych systemów zarządzania — dodał prezes PKP Cargo.

Także Andrzej Olszewski, członek zarządu PKP S.A. jest przekonany, że kolej już wprowadza rozwiązania na miarę XXI wieku, czego dowodem jest rozwój sieci dworców systemowych, wyposażonych w inteligentne panele fotowoltaiczne, system odzyskiwania wody deszczowej czy inteligentnego sterowania światłem. Tylko w tej perspektywie spółka chce wybudować około 40 takich dworców.

— Poza tym, w przyszłym roku przed kolejnymi 6 dworcami zamontowane zostaną stacje do ładowania aut elektrycznych, w planach mamy też uruchomienie wypożyczalni aut elektrycznych na głównych dworcach PKP — poinformował Andrzej Olszewski.

Podróżny oczekuje komfortu

Poprawie jakości usługi służyć ma też wyprodukowanie i udostępnienie zestawu trakcyjnego, mogącego rozwijać prędkość do 250 km/h, wyposażonego w Wi-Fi i inne udogodnienia. Hubert Stępniewicz, prezes spółki H. Cegielski Fabryka Pojazdów Szynowych zaznaczył, że wagony, które modernizuje jego firma są już wyposażone w Wi-Fi i są w pełni klimatyzowane. Co ważne podróżowanie nimi jest wygodne i ciche.

— To już zupełnie inna jakość na kolei, która przyciąga pasażerów. W mojej ocenie, w Polsce istnieje przestrzeń do rozwoju branży. Zaznaczam, że producenci taboru zaczynali w naszym kraju od zera i osiągnęli naprawdę wysoki poziom. Naszym celem obecnie jest doskonalenie wagonu pod kątem zmniejszenia jego masy, zużycia energii, wykorzystania wodoru jako paliwa przyszłości. Potrzebujemy jednak zamówień na nowoczesny tabor, to wzmocni i przyspieszy tempo naszego rozwoju — przekonywał Hubert Stępniewicz.

Dodał, że jego firma pracuje obecnie nad nowym wagonem, który będzie mógł jeździć również tam, gdzie linia nie jest w pełni zelektryfikowana. To nowość, takiego pojazdu jeszcze na rynku nie ma. Cegielski ma też ambicje sprzedawania swoich produktów na cały świat.

— Nasze wagony już jeżdżą po Europie w barwach PKP Intercity, ale naszą ambicją jest także dostarczanie naszych wyrobów zagranicznym przewoźnikom. Takie rozmowy prowadzimy i mam nadzieję, że wkrótce pojawią się pierwsze kontrakty — mówił Hubert Stępniewicz.

Wiceminister Bittel zaznaczył, że rząd rozumie i wykonuje swoją rolę polegającą na wspieraniu rozwoju branży, czego przykładem jest wsparcie, jakiego udziela poznańskiemu producentowi pojazdów szynowych.

— Chcemy także wspomagać i koordynować opracowywanie koncepcji nowych produktów, udoskonalanie prototypów i wprowadzanie ich na rynek. Problemem, z którym dotąd mieliśmy do czynienia było to, że każdy producent chciał wytwarzać własny, indywidualny i odmienny produkt. Nam zależy zaś na tym, aby powstał wspólny produkt opracowany przez polską myśl techniczną — wyjaśnił wiceminister.

W jego ocenie potrzeby kolei Wielkopolskiej i np. Małopolskiej są zbliżone, zakupy taboru mogłyby być wspólne. Wtórną rzeczą jest pomalowanie wagonów już po zakupie kolorami lokalnego przewoźnika.

Wodór u progu

Zdaniem prezesa Warsewicza — takim wspólnym produktem dla wszystkich może stać się lokomotywa wodorowa, czyli napędzana paliwem przyszłości.

— To paliwo, które pozwoli ograniczyć koszty zużycia energii, które dziś sięgają 25-30 proc. całościowych kosztów eksploatacji. Najważniejsze, że dysponujemy w Polsce myślą technologiczną, która pozwoli opracować i w pełni wykorzystać produkt. Pozostaje tylko realizacja — mówił prezes PKP Cargo.

Artur Dyczko, zastępca prezesa JSW ds. strategii i rozwoju potwierdził, że jego firma pracuje nad stworzeniem odpowiedniej jakości paliwa wodorowego.

— Mamy dostęp do najtańszego źródła jego pozyskania, a co za tym idzie sposobu jego wyprodukowania. Wymyśliliśmy bowiem formułę pozyskania paliwa wodorowego z gazu koksowniczego. Chcemy zbudować instalację do produkcji tego paliwa Zapewniał Artur Dyczko. Wyjaśnił przy tym, że konieczna jest produkcja instalacji od podstaw, ponieważ nigdzie na świecie takiej jeszcze nie ma. Odpada więc rozwiązanie polegające na zakupie gotowej licencji.

— Na świecie pozyskanie paliwa wodorowego odbywa się na poziomie hut, a nie — tak jak my to chcemy zrobić — na etapie koksowni — dodał Artur Dyczko.

Zaznaczył przy tym, że jego firmie zależy na stworzeniu w Polsce prężnego rynku wodoru, bo po uruchomieniu instalacji możliwa będzie produkcja tony wodoru na godzinę. — To sporo, dlatego chcemy mieć zagwarantowany zbyt — powiedział.

W trakcie kongresu 590 PKP Cargo i Jastrzębska Spółka Węglowa podpisały z firmą H. Cegielski — Fabryka Pojazdów Szynowych list intencyjny w sprawie produkcji i wykorzystania paliwa wodorowego. To pierwszy krok do rozpoczęcia prac nad jego produkcją. Kolejne 18-24 miesiące zajmie opracowanie instalacji, po tym terminie JSW będzie w stanie dostarczyć odbiorcom pierwsze paliwo. Prezes Warsewicz zapewnił, że jego firma już jest gotowa aby korzystać z tego rozwiązania, nie będzie jednak w stanie tego robić zanim HCP nie dostarczy jej taboru.

— Zależy nam na popieraniu inwestycji, aby przyniosła ona wymierne korzyści finansowe — zapewnił.

Taka sama idea przyświeca oczywiście prezesowi Stępniewiczowi, jednak był on ostrożny w deklarowaniu terminu dostarczenia pierwszej lokomotywy napędzanej paliwem wodorowym.

— To proces długofalowy, samo opracowanie prototypu może pochłonąć 24-36 miesięcy, ale zrobimy wszystko, aby taki tabor jak najszybciej znalazł się na torach — zapewnił prezes Cegielskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Polska kolej, dzięki inwestycjom, szybko dogania XXI wiek