Polska pozwana przed trybunał

Jarosław Królak
opublikowano: 25-11-2011, 00:00

Komisja Europejska hurtem wysłała skargi na Polskę do ETS. Mogą posypać się kary.

Wyczerpała się cierpliwość Komisji Europejskiej (KE) wobec polskiego rządu, ociągającego się z wdrażaniem unijnych dyrektyw. Wczoraj Bruksela skierowała przeciw naszemu krajowi cztery skargi do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS), a w piątej sprawie zagroziła pozwem. Oznacza to, że jeżeli do czasu wydania wyroków niekorzystnych rząd Donalda Tuska nie dostosuje polskich przepisów do regulacji unijnych, na Polskę spadną kary finansowe, obliczane za każdy kolejny dzień zwłoki. Zapłaci je budżet państwa, czyli podatnicy.

37 tys. EUR za dzień

— Niestety w polskim prawie jest jeszcze sporo obszarów niezgodnych z prawem unijnym. Rząd nie może tego lekceważyć i powinien dostosować regulacje, aby nie ryzykować zapłaty wysokich kar finansowych — komentuje Jerzy Martini, partner w Baker & McKenzie, który wygrał sprawę przeciw Polsce w ETS, dotyczącą odpisu VAT od samochodów osobowych i paliw. Rząd będzie musiał tłumaczyć się w europejskim sądzie z braku wdrożenia unijnych zasad dotyczących: wymogów kapitałowych banków, stężenia pyłów w powietrzu, przyznawania praw przewozowych liniom lotniczym i strategii ochrony morza. Ostateczny termin na wdrożenie dyrektywy bankowej minął 1 stycznia 2011 r. Nie implementowały jej tylko Polska i Włochy. Dyrektywa reguluje sprawy m.in. kondycji finansowej banków i przedsiębiorstw inwestycyjnych. Bruksela domaga się, aby Polska płaciła 37 tys. EUR za każdy dzień utrzymywania stanu prawnego niezgodnego z unijnym (od wydania wyroku ETS). Włochy podpadły bardziej. KE chce od nich kar wysokości 96,5 tys. EUR za każdy dzień zwłoki.

Fundusze w ofensywie

Jest bardzo prawdopodobne, że wkrótce Komisja wyśle kolejny pozew do ETS przeciw Polsce. Chodzi o dyskryminację zagranicznych funduszy inwestycyjnych.

— W czerwcu 2011 r. KE ponagliła Polskę do eliminacji przepisów utrudniających zagranicznym funduszom korzystanie ze zwolnienia z podatku dochodowego. Takich utrudnień nie mają fundusze polskie. Jeżeli rząd nie naprawi przepisów, można się spodziewać skargi do trybunału i w tej sprawie — mówi Patrycja Goździowska z kancelarii prawnej Spaczyński Szczepaniak i Wspólnicy. Większość spraw w ETS polski rząd przegrywa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu