Nadal nie wydajemy tak dużo w sieci jak mieszkańcy Europy Zachodniej, ale coraz chętniej robimy zakupy za pomocą smartfona. Sociomantic Labs sprawdził, jak Europejczycy włączają najnowsze osiągnięcia technologiczne do swoich codziennych rytuałów.
Najwięcej pieniędzy wydają w sieci Brytyjczycy — w 2013 r. zostawili tam 112 mld EUR. Na drugim miejscu są Niemcy z wydatkami rzędu 45,8 mld EUR. Polacy pod tym względem wypadają blado. Roczne wydatki na e-zakupy w Polsce to tylko 5 mld EUR.
— Na słabszy wynik naszego kraju, w porównaniu z rynkiem najbardziej rozwiniętych, wpływ mają dwa czynniki. Pierwszy to o połowę mniejsza liczba ludności, drugi to niższe zarobki. Mimo to e-commerce nad Wisłą rozwija się bardzo dynamicznie — uważa Maciej Wyszyński, dyrektor zarządzający w Sociomantic Labs.
Brytyjscy przedsiębiorcy przodują też w innej kategorii — wydatków na promocję w sieci. Na Wyspach sięgają one 8,5 mld EUR rocznie. Niemcy inwestują w reklamę internetową nieco mniej, bo 4,9 mld EUR. Polskie firmy na promocję w sieci przeznaczyły w ubiegłym roku 315,2 mln EUR.
— Roczne tempo wzrostu szacowane jest nawet na 20 proc., co przy uwzględnieniu proporcjonalnie mniejszych dochodów rodzimych firm jest bardzo dobrym wynikiem — mówi Maciej Wyszyński.
Polska przoduje natomiast we wzroście wydatków na reklamę mobilną. W ubiegłym roku wzrosły one o 105 proc. Na znaczeniu zyskuje również tzw. reklama osobista. Dostosowywana jest do preferencji klientów.
Według raportu Sociomantic wydatki na ten rodzaj promocji, porównując pierwsze i drugie półrocze 2013 r., zwiększyły się dwukrotnie. Europejczyków różni też to, kiedy i co kupują w sieci. Aż 72,2 proc. Niemców robi zakupy w internecie w trakcie pracy.
Francuzi najchętniej kupują elektronikę (produkty z tej kategorii stanowią 18 proc. wszystkich zakupów w sieci) i odzież — 12 proc. A Polacy sięgają po telefony i tablety najczęściej wtedy, gdy chcą kupić bilety lotnicze. Aż 76 proc. transakcji mobilnych w Polsce dotyczy właśnie biletów.
Eksperci przyznają, że porównanie polskiego rynku e-handlu do rynków najbardziej rozwiniętych w Europie pokazuje, że jesteśmy wciąż daleko w tyle za nimi, ale niezwykle dynamiczne zmiany, jakie na nim zachodzą, pokazują, że Polska nadrobi te zaległości w bardzo krótkim czasie.
Przemawia za tym nie tylko wyraźny wzrost znaczenia handlu internetowego w ostatnich latach, który ma swoje odzwierciedlenie w wydatkach konsumentów, ale również zmiany widoczne w branży reklamowej, która według jej obserwatorów coraz chętniej korzysta z nowych możliwości prowadzania kampanii promocyjnych w internecie. © Ⓟ