Polski Ład skąpi ulgi na roboty

opublikowano: 26-08-2021, 20:00

Zbyt mały zasięg i zbyt niskie preferencje podatkowe – tak eksperci oceniają rządowe propozycje, które miały wspierać rozwój robotyki.

Ulga na robotyzację miała być jednym z najważniejszych prorozwojowych filarów tzw. Polskiego Ładu. Ministerstwo Finansów szeroko zachwalało rozwiązania mające zmniejszać obciążenia podatkowe firm stawiających na robotyzację. Okazuje się jednak, że propozycje w tym zakresie są bardzo skromne. Wytyka to projektowi w swej opinii Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT).

Uwolnić roboty

Rząd w uzasadnieniu ulg wskazał, że polską gospodarkę cechuje „niski poziom automatyzacji i robotyzacji” i pod tym względem wyraźnie ustępujemy nie tylko Zachodowi, ale też krajom naszego regionu.

Tę niekorzystną sytuację ma w zamyśle zmienić Polski Ład. W projekcie rząd proponuje czterostopniową definicję robota przemysłowego. Zdaniem KIGEiT, ta definicja jest zbyt wąska i spowoduje, że wiele robotów się na nią nie załapie. „Projektowany kształt definicji robota przemysłowego w sposób istotny ogranicza zastosowania ulgi na robotyzację dla branż, które nie są ściśle związane z procesem produkcyjnym, jak np. branża medyczna” - pisze Stefan Kamiński, prezes KIGEiT.

Apeluje do MF o zmniejszenie liczby warunków uznania urządzenia za robota, aby ulga na robotyzacje nie była ograniczona tylko do „robotów rozumianych ściśle jako roboty przemysłowe”.

Używany nie gorszy

Projekt przewiduje, że warunkiem korzystania z ulgi jest to, żeby roboty przemysłowe były zakupione na rynku pierwotnym. Izba przypomina, że przedsiębiorcy bardzo często kupują używane nie tylko maszyny ale i całe linie produkcyjne. „Regulacja w projektowanym brzmieniu w sposób istotny zawęża zakres zastosowania ulgi, co może budzić uzasadnione wątpliwości, czy sprosta ona pokładanym w niej oczekiwaniom” - ostrzega izba. Prawo do ulgi na „używanego” robota jest o tyle ważne, że, jak podkreśla KIGEiT, kraje sąsiadujące z Polską (np. Czechy, Niemcy) mają wysoki stopień robotyzacji swoich gospodarek i polskie firmy chętnie odkupują od nich używane roboty w korzystnych cenach.

Izba dodaje, że projekt pomija zbyt dużo kosztów uzyskania przychodów poniesionych na robotyzację, np. w zakresie usług doradczych przedwdrożeniowych oraz wdrożeniowych. Ponadto, w ocenie KIGEiT, rząd powinien umożliwić objęcie planowaną ulgą kosztów integracji robota z posiadaną infrastrukturą i włączenia go w cykl produkcyjny. Izba postuluje objęcie ulgą: urządzeń towarzyszących z obszaru linii produkcyjnych, software robota służący integracji go z urządzeniami wykonawczymi (np. obrabiarkami), integracji robota z całością linii, zakup i wdrożenie automatycznych układów sterowania. Ulga na polegać na odliczaniu kosztów poniesionych w latach 2022-26. KIGEiT apeluje o rezygnację z tego ograniczenia czasowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane