Pora przebudzić świat

Barbara Warpechowska
opublikowano: 29-11-2018, 22:00

3 grudnia 2018 r. w Katowicach rozpoczyna się COP24. Mają na nim zapaść ważne decyzje o przyszłości Ziemi

W grudniu 2015 r. na konferencji klimatycznej w Paryżu 195 krajów przyjęło powszechne, prawnie wiążące światowe porozumienie dotyczące klimatu. Określono w nim ogólnoświatowy plan działania, który ma nas uchronić przed groźbą daleko posuniętych zmian, dzięki ograniczeniu wzrostu globalnej temperatury do maksymalnie 2 st. C w porównaniu sprzed epoki przemysłową.

Neutralność klimatyczna jest niezbędna, możliwa i leży w
interesie Europy. Z nowymi celami na 2030 r., dotyczącymi odnawialnych źródeł
energii i efektywności energetycznej, powinniśmy zmniejszyć emisje o 45 proc.
Latem tego roku widzieliśmy ogromny wpływ klimatu na pogodę. Dlatego nie możemy
sobie pozwolić na bezczynność — przekonuje Miguel Arias Cañete, unijny komisarz
do spraw polityki klimatycznej i energetycznej.
Zobacz więcej

TRZEBA SIĘ ŚPIESZYĆ:

Neutralność klimatyczna jest niezbędna, możliwa i leży w interesie Europy. Z nowymi celami na 2030 r., dotyczącymi odnawialnych źródeł energii i efektywności energetycznej, powinniśmy zmniejszyć emisje o 45 proc. Latem tego roku widzieliśmy ogromny wpływ klimatu na pogodę. Dlatego nie możemy sobie pozwolić na bezczynność — przekonuje Miguel Arias Cañete, unijny komisarz do spraw polityki klimatycznej i energetycznej. Fot. Bloomberg

Szczyt COP24 w Katowicach ma się zająć wdrożeniem porozumienia paryskiego. Tutaj mają zapaść decyzje o konkretnych działaniach poszczególnych państw, sprawozdawczości o postępach tych działań (przejrzystej i mierzalnej) oraz o wsparciu krajów rozwijających się, by umożliwić im przystosowanie się do zmian klimatu.

Coraz mniej czasu

We wrześniu 2018 r. Międzyrządowy Panel do spraw Zmian Klimatu IPCC przygotował raport o sposobach ograniczenia wzrostu temperatury na świecie do 1,5 st. Celsjusza do 2040 r. Naukowcy wskazali, że potrzebne jest takie zatrzymanie zmian klimatu, a nie — jak ustalono w Paryżu — 2 st. C. Obecnie średnia temperatura jest wyższa o 1 stopień w porównaniu z epoką przedindustrialną. Różnica między 1,5 a 2 stopniami jest ogromna. Wyższy pułap oznacza m.in., że zmiany klimatyczne dotkną 420 mln ludzi więcej i będą bardziej katastrofalne.

ONZ w najnowszym raporcie opublikowanym 27 listopada ostrzega, że po trzech latach spadków światowe emisje gazów cieplarnianych w 2017 r. wzrosły. Mamy coraz mniej czasu, najwyżej do 2030 r. na domknięcie różnicy między dotychczasowymi zobowiązaniami, a konieczną redukcją emisji. Brak stanowczych decyzji światowych rządów doprowadzi do katastrofy. Zmiany będą tak poważne, że z powodu pogody będzie umierało coraz więcej ludzi.

— Jeśli raport IPCC był rodzajem globalnego alarmu przeciwpożarowego, to raport UNEP, agendy ONZ ds. środowiska, jest jak dochodzenie w sprawie podpalaczy. Nauka w tym względzie nie ma wątpliwości, rządy muszą działać bardziej zdecydowanie. Podsycamy ogień, mając środki do jego gaszenia w zasięgu ręki — twierdzi Joyce Msuya, zastępca dyrektora UNEP.

Autorzy raportu podają, że emisje CO 2 rosną i nic nie wskazuje, by zbliżały się do punktu szczytowego, po którym zaczną spadać. Tylko 57 państw jest na dobrej drodze, by dojść do tego punktu przed 2030 r. Kontynuacja obecnych trendów prawdopodobnie doprowadzi do wzrostu globalnego ocieplenia — do około 3,2 st. C do końca wieku. Autorzy raportu podkreślają jednak, że nadal istnieje możliwość jego zatrzymania poniżej 2 st. C, choć wymagać to będzie wielu działań. Jakie są możliwości? Pierwszoplanową rolę w dążeniu do zmiany w kierunku ekonomii i społeczeństwa zero-emisyjnego musi odegrać polityka podatkowa, a także innowacje i działania sektora prywatnego.

— Przy zastosowaniu polityki fiskalnej do wsparcia niskoemisyjnych rozwiązań i opodatkowaniu paliw kopalnych można stymulować potrzebne inwestycje w energetyce i znacząco ograniczyć emisje CO 2 — uważa Jian Liu, szef zespołu naukowego UNEP.

Potencjał takich działań jest coraz częściej uznawany, czego dowodem jest 51 inicjatyw dotyczących opłat za emisję CO 2, które już wdrożono (np. w Szwecji i Szwajcarii) lub zaplanowano, pokrywających około 15 proc. globalnych emisji. Gdyby wszystkie subsydia na paliwa kopalne zostały wycofane, światowa emisja CO 2 mogłaby zostać zmniejszona nawet o 10 proc. do 2030 r. Istotna jest również odpowiednia cena uprawnień do emisji CO 2. Przy 70 USD za tonę CO 2 (62 EUR) w niektórych krajach możliwe jest ograniczenie emisji nawet o 40 proc. Duża część potencjału technologicznego (około 40 proc.) leży też w odnawialnych źródłach energii, głównie fotowoltaice i energii wiatrowej, efektywności energetycznej i zmianach w motoryzacji oraz w zalesianiu i zaprzestaniu wylesiania.

Czysta planeta

Komisja Europejska przyjęła w 28 listopada 2018 r. długoterminową wizję strategiczną dla dostatniej, nowoczesnej, konkurencyjnej i neutralnej dla klimatu gospodarki do 2050 r. „Czysta planeta dla wszystkich”. Pokazuje ona, w jaki sposób Europa może przewodzić w dążeniu do osiągnięcia neutralności klimatycznej przez inwestycje w rozwiązania technologiczne, wzmocnienie pozycji obywateli i dostosowanie działań politycznych w przemyśle, finansach i badaniach naukowych. W transformacji ważne jest również zagwarantowanie sprawiedliwości społecznej.

— Nie możemy bezpiecznie żyć na naszej planecie, jeśli jej klimat wymyka się nam spod kontroli. Nie oznacza to jednak, że aby ograniczyć emisje, musimy obniżyć standard życia Europejczyków. W ostatnich latach udowodniliśmy, że można ograniczać emisje, jednocześnie budując dobrobyt, tworząc wysokiej jakości miejsca pracy i poprawiając jakość życia obywateli — uważa Maroš Šefčovič, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej odpowiedzialny za unię energetyczną.

Komisarz do spraw polityki klimatycznej i energetycznej, Miguel Arias Cañete, przypomina, że UE już rozpoczęła modernizację i transformację. — Proponujemy, aby Europa stała się pierwszą dużą gospodarką świata, która do 2050 r. będzie neutralna dla klimatu. Konieczne jest osiągnięcie celów w zakresie temperatury określonych w porozumieniu paryskim. Umożliwią to nowoczesne technologie. W interesie Europy

jest wyeliminowanie wydatków na import paliw kopalnych oraz inwestowanie w poprawę codziennego życia wszystkich Europejczyków. UE będzie wspierać tych, którzy będą musieli ponieść koszty tej transformacji, abyśmy wszyscy byli gotowi na nowe warunki gospodarki — twierdzi Miguel Arias Cañete.

Jak podkreśla Komisja Europejska, strategia to wizja i wyznaczenie kierunku. Planujemy, inspirujemy i otwieramy pole do działania dla naukowców, przedsiębiorców i społeczeństwa obywatelskiego, by powstawały nowe i innowacyjne sektory, firmy i miejsca pracy. Mamy w tym silne poparcie mieszkańców Europy. Według specjalnego badania Eurobarometru z listopada 2018 r., 93 proc. Europejczyków uważa, że zmiana klimatu jest spowodowana działalnością człowieka, a 85 proc. zgadza się, że przeciwdziałanie temu i efektywniejsze wykorzystywanie energii mogą się przyczynić do wzrostu gospodarczego i tworzenia miejsc pracy w Europie — czytamy w strategii KE.

Gospodarka neutralna dla klimatu wymaga wspólnych działań w dziedzinach: efektywności energetycznej, energii ze źródeł odnawialnych, czystej, bezpiecznej i opartej na sieci mobilności, konkurencyjnego przemysłu i gospodarki o obiegu zamkniętym, infrastruktury i połączeń międzysystemowych, biogospodarki i naturalnych pochłaniaczy CO 2, wychwytywania i składowania CO 2. Strategia jest zaproszeniem do współpracy dla wszystkich instytucji UE, parlamentów krajowych, przedsiębiorstw, organizacji pozarządowych, miast i gmin, a także dla obywateli.

— Jestem umiarkowanym optymistą. Powinno nam się udać — uważa prof. Jerzy Buzek, poproszony o ocenę powodzenia COP24.

Tym bardziej, że widać osłabienie koniunktury gospodarczej na świecie. Według wielu ekspertów, zbliża się kolejny kryzys. Dlatego motywacja negocjatorów w Katowicach będzie wyjątkowo silna, by jak najwięcej ustalić. © Ⓟ

KOMENTARZ

Nie jesteśmy na bezpiecznej drodze

MARCIN POPKIEWICZ, analityk megatrendów, portal „Nauka o Klimacie”

Środowisko naukowe i ONZ znane są z bardzo powściągliwego języka. Nie osłabia to jednak siły przekazu kolejnych raportów na temat tego, co powinniśmy zrobić, by zapobiec niebezpiecznej zmianie klimatu, i jaką cenę zapłacimy, jeśli dalej będziemy podążać dotychczasowym kursem. Raport UNEP jest kolejnym głosem wzywającym do działania. Niestety, potwierdza, że nie jesteśmy na bezpiecznej drodze. Emisje gazów cieplarnianych wciąż rosną, niezbędne jest szybkie zlikwidowanie wszelkich subsydiów do paliw kopalnych oraz wdrożenie zasady „zanieczyszczający płaci” przez nałożenie wysokich opłat na emisje CO2 i innych gazów cieplarnianych. Co to oznacza dla Polski? Przede wszystkim wdrożenie programu głębokiej poprawy efektywności energetycznej nie tylko przez technologie, lecz także rozwiązania systemowe. Oznacza to także odejście od węgla w ciągu maksymalnie 20 lat i zastąpienie go czystymi źródłami energii, szczególnie wiatrem, słońcem i biomasą.

53 mld Ponad tyle ton CO 2 wyemitowano w 2017 r. Nic nie wskazuje, że jest to już punkt kulminacyjny, po którym nastąpią spadki — ogłosiła UNEP.

57 Tyle krajów, reprezentujących 60 proc. globalnych emisji, jest na dobrej drodze, by od wzrostów przejść do obniżania emisji do 2030 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Pora przebudzić świat