Prawo serii działa

Marek Knitter
opublikowano: 2003-05-29 00:00

RPP po raz piąty w tym roku obcięła wszystkie stopy procentowe o 25 pkt bazowych. Rynek oczekuje, że jeśli inflacja utrzyma się na stosunkowo niskim poziomie, możemy liczyć na kolejne cięcie już w czerwcu.

Rada Polityki Pieniężnej (RPP), zgodnie z oczekiwaniami rynku, obniżyła wszystkie stopy procentowe o 25 pkt bazowych. Główna stopa — tzw. stopa referencyjna — wynosi obecnie 5,5 proc.

Decyzja RPP nie zaskoczyła analityków. Ożywienie gospodarcze wciąż jest bardzo słabe. Tymczasem inflacja w kwietniu pobiła kolejny rekord i wyniosła 0,3 proc. Również dane o podaży pieniądza przemawiały za kolejną redukcją — gotówki w obiegu jest coraz więcej, ale spadł poziom depozytów.

Według Jacka Wiśniewskiego z Pekao SA, do czynników zewnętrznych, przemawiających za cięciem stóp, należy zaliczyć także niekorzystną sytuację gospodarczą i ryzyko deflacji w Niemczech, brak ożywienia w strefie euro i oczekiwaną obniżkę stóp przez Europejski Bank Centralny.

Rynek finansowy spokojnie zareagował na decyzje rady.

— Już wcześniej gracze zdyskontowali redukcje o 100 pkt bazowych do końca roku. Dlatego ich reakcja po ogłoszeniu decyzji rady była ograniczona — mówi Łukasz Tarnawa, główny analityk PKO BP.

Obecnie ekonomiści zastanawiają się, czy za miesiąc można też spodziewać się kolejnej redukcji. Inflacja co prawda powinna być niska, ale kolejnych rekordów już raczej nie będzie. Gospodarka rozwija się coraz szybciej — w kwietniu produkcja przemysłowa wzrosła o 8,3 proc. Do tak korzystnego wyniku przyczynił się głównie dynamicznie rosnący eksport, któremu sprzyja silne euro.

— Produkujemy jednak trzy razy więcej, niż wysyłamy za granicę. Oznacza to więc, że mamy do czynienia z powolnym wzrostem popytu wewnętrznego. W maju produkcja może ponownie silnie wzrosnąć. Jeśli będziemy mieli do czynienia z jakimś ożywieniem w UE i USA, to RPP będzie bardziej ostrożna przy podejmowaniu decyzji o kolejnych redukcjach stóp — uważa Łukasz Tarnawa.

Jednak zdaniem większości ekonomistów, sam wzrost produkcji nie wystarczy, by zatrzymać cykl redukcji stóp w Polsce. W najbliższych miesiącach inflacja będzie co prawda rosła, ale ze względu na statystyczny efekt niskiej bazy oraz wzrost cen żywności. Według Arkadiusza Krześniaka, głównego ekonomisty Deutsche Bank Polska, nie będzie to jednak wzrost wystarczająco silny, aby wpłynąć na politykę pieniężną i nie spowoduje opóźnienia obniżek stóp. Natomiast oczekiwana obniżka stóp przez ECB sprawi, że RPP będzie nawet bardziej skłonna do dalszych redukcji.

— Ożywienie w polskiej gospodarce musi być jeszcze potwierdzone poprzez wzrost inwestycji. Na razie tego nie widać. Tymczasem w kwietniu obniżyły się cztery z pięciu wskaźników inflacji bazowej. Pokazuje to, że presja inflacyjna w polskiej gospodarce praktycznie zanika i sprzyja dalszym redukcjom stóp — dodaje Arkadiusz Krześniak.