Prywatny folwark z centralą na Cyprze

opublikowano: 20-08-2014, 00:00

Na działce należącej do szefa państwowego instytutu powstał prywatny szpital zarządzany przez jego rodzinę. Prawie 100 mln zł wyłożyła na niego firma dzieląca siedzibę i pełnomocników ze spółkami, które dostarczyły instytutowi sprzęt za ponad 170 mln zł

Miesiąc temu „Puls Biznesu” ujawnił, że Henryk Skarżyński jako szef publicznego Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu (IFPS) kupuje sprzęt i usługi warte miliony złotych od spółki Centrum Słuchu i Mowy (CSiM), w której udziały mają jego syn, żona i bratanek żony. To tylko część kontrowersji dotyczących tej spółki i jej niejasnych związków z państwowym instytutem, kierowanym przez utytułowanego profesora, który niedawno wygrał plebiscyt „Ludzie Wolności” pod honorowym patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego i został uznany za symbol przemian w polskiej nauce po 1989 r.

Zobacz więcej

(NIE)KŁOPOTLIWE SĄSIEDZTWO: Światowe Centrum Słuchu (na zdjęciu po lewej) to część państwowego Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu. Centrum Słuchu i Mowy Medincus (budynek po prawej) to prywatny szpital, zarządzany przez syna profesora i bratanka jego żony. Henryk Skarżyński, szef IFPS, w tak bliskim sąsiedztwie obu placówek nie widzi nic zdrożnego. [FOT. WM]

Tajemniczy wspólnik

CSiM w 2000 r. założyli Henryk Skarżyński, już wtedy szef IFPS, i Julian Mazur, jego zastępca. Spółka ruszyła dopiero w 2005 r., kiedy udziały od szefów instytutu przejęli ich synowie — Piotr Skarżyński i Tomasz Mazur. Ten drugi szybko wycofał się ze spółki, a jego miejsce zajęli Barbara Skarżyńska (żona szefa IFPS) i Łukasz Bruski, jej bratanek.

CSiM od początku współpracowało z IFPS, co najwyraźniej pomogło w osiągnięciu kapitalnych wyników. Już w pierwszym roku działalności szkolenia, usługi konsultingowe i rehabilitacyjne dały spółce ponad 6,5 mln zł przychodów i pozwoliły jej na wykazanie rentowności netto na niespotykanympoziomie prawie 50 proc. (3,1 mln zł czystego zysku).

To oraz spore dochody w kolejnych latach (od 2006 do 2009 r. zysk netto wahał się między 1,3 a 3 mln zł) pozwoliły CSiM na otwieranie kolejnych przychodni dla pacjentów z problemami słuchu i mowy. Dziś spółka ma takie placówki w Warszawie, Szczecinie, Katowicach, Olsztynie, Rzeszowie, Gdańsku i Opolu. Najważniejszą placówką CSiM od kilku lat jest jednak szpital i przychodnia Medincus w podwarszawskich Kajetanach, w kompleksie budynków, w którym mieści się też IFPS i stworzone przy nim Światowe Centrum Słuchu (adres instytutu to ul. Mokra 17, adres CSiM — ul. Mokra 7).

Z akt rejestrowych CSiM wynika, że budowę Medincusa sfinansowała szwedzka spółka Xingzhou Venture Capital Trettiotvacorp, która w 2009 r. została udziałowcem CSiM. Od tego roku sukcesywnie pożyczała kolejne pieniądze na budowę ośrodka w Kajetanach, które następnie zamieniała na udziały w CSiM. Od 2009 r. do lutego 2014 r. wyłożyła w ten sposób łącznie aż 92,5 mln zł!

Dziś ta tajemnicza szwedzka spółka posiada ponad 91 proc. udziałów w CSiM (resztę wciąż kontrolują syn szefa IFPS, jego żona i jej bratanek). Dlaczego „tajemnicza”? Henryk Skarżyński twierdzi, że nie wie, kto jest jej udziałowcem, a Piotr Skarżyński nie chciał tego ujawnić.

— Nie jestem osobą publiczną, jak tata. Jako osoba prywatna nie będę odpowiadał na pytania, bo nie muszę — uciął rozmowę z „PB” Piotr Skarżyński.

Łącznik na Cyprze

Nam jednak udało się sporo ustalić. Szwedzkim właścicielem Medincusa zarządza Ylva Hökerberg Jahnke, dyrektor w CorpNordic Sweden, firmie prawniczej specjalizującej się w zakładaniu spółek w krajach skandynawskich. Jedynym właścicielem Xingzhou jest zaś cypryjska firma o nazwie Xingzhou Financial. Ze szwedzkiego rejestru spółek wynika, że to właśnie z Xingzhou Financial pochodziło 92,5 mln zł, wydane na budowę Medincusa. Pieniądze najpierw trafiały z Cypru do Szwecji, a stamtąd do Polski.

Zajrzeliśmy też do rejestru handlowego Cypru. Zazwyczaj niewiele można się z niego dowiedzieć poza tym, że sekretarzami i dyrektorami firm są kancelarie cypryjskie, oferujące usługi prowadzenia spółek dla obywateli i firm z innych państw, którzy jako faktyczni ich właściciele chcą pozostać anonimowi. Tak jest też w wypadku Xingzhou Financial. Dyrektorem spółki jest firma John Clerides & Sons, a sekretarzem Samiya Enterprises. Siedziba Xingzhou to zaś: Nikozja, ul. Evagorou 27.

I tu ciekawostka: tego samego dyrektora, sekretarza i siedzibę mają też firmy TakoMaco Holdings i Medical Electronic Devices East E.D.E., inne tajemnicze cypryjskie firmy, które od 2008 r. do dziś dostarczyły do IFPS implanty słuchowe austriackiej firmy Medel za, bagatela, ponad 170 mln zł! Jak ujawniliśmy w „PB”, działalność obu cypryjskich spółek sprowadza się do obsługi instytutu, nigdzie nie można znaleźć informacji, by kiedykolwiek dostarczały implanty jakiejkolwiek innej placówce poza IFPS (zarówno w Polsce, jak i innych krajach UE).

Zapytany o to Henryk Skarżyński odpowiedział jedynie, że wszystkie zakupy implantów przez IFPS są zgodne z prawem zamówień publicznych, a TakoMaco i Medical Electronic Devices to firmy zależne od Medela, których akcjonariatów on nie zna. W środowisku laryngologicznym huczy tymczasem od plotek, że profesor Skarżyński lub członkowie jego rodziny mogą być w gronie ostatecznych beneficjentów spółek z Cypru. Co na to sam zainteresowany?

— Nie mam żadnej wiedzy, żebym ja lub ktokolwiek z mojej rodziny był akcjonariuszem czy ostatecznym beneficjentem tych firm albo był z nimi w inny sposób związany — mówił przed miesiącem w „PB” Henryk Skarżyński. Pytanie, czy kiedykolwiek rozmawiał z przedstawicielami Medela o tym, dlaczego powołali te firmy do obsługi IFPS, pozostawił bez odpowiedzi.

Działka profesora

To nie wszystkie intrygujące informacje. Jak ustalił „PB” — Medincus powstał na działce należącej do… Henryka Skarżyńskiego i jego żony Bożeny. W rozmowie z „PB” szef IFPS przyznał, że był właścicielem tej działki, ale już nim nie jest. I zapewnił, że nie wie, do kogo dziś należy. Wszystko sprawdziliśmy w księgach wieczystych. Cała działka o powierzchni 9 hektarów, na której powstał Medincus, a która sąsiaduje z państwowym instytutem, aż do jesieni 2013 r. była własnością Henryka Skarżyńskiego i jego żony. W październiku 2013 r. jej zabudowaną część o powierzchni 1 hektara otrzymał w formie darowizny ich syn — Piotr Skarżyński, a miesiąc później wniósł ją aportem do spółki Park Kajetany, której większościowym udziałowcem jest CSiM.

Właścicielami pozostałych 8 hektarów przylegającej działki wciąż są Henryk i Bożena Skarżyńscy. To, że szwedzko-cypryjskie Xingzhou wyłożyło prawie 100 mln zł na budowę Medincusa na nie swoim gruncie, to nie koniec zaskakujących faktów. Choć Xingzhou dziś posiada ponad 91 proc. udziałów CSiM, w organach spółki nic się nie zmieniło. Xingzhou w ogóle nie ustanowił rady nadzorczej, a zarząd firmy wciąż stanowią Piotr Skarżyński i Łukasz Bruski, powołani w czerwcu 2013 r. na kolejną 5-letnią kadencję.

Przyjaciele z boiska

Co więcej — pełnomocnikiem Xingzhou w Polsce, który w imieniu szwedzkiej spółki obejmuje udziały w CSiM, jest radca prawny Szymon Muster. Z ustaleń „PB” wynika, że to bliski znajomy Piotra Skarżyńskiego i Łukasza Bruskiego. Od lat jest nie tylko pełnomocnikiem zakładanych przez nich firm, ale też wspólnie z nimi uprawiał wioślarstwo i razem grał w piłkę w klubie Karmazyn Warszawa, który w 2001 r. był bohaterem tekstu w „Gazecie Stołecznej” jako najgorszy klub piłkarski w Polsce.

— Jako prawnik nie udzielam informacji o klientach. Jestem zaskoczony pytaniami. O moich relacjach z panami Skarżyńskim i Bruskim nie będę rozmawiał — powiedział Szymon Muster. Jako pełnomocnika Xingzhou w Polsce prosiliśmy go o skontaktowanie z zarządem lub właścicielami szwedzkiej czy cypryjskiej spółki. Bez rezultatu.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu