Skandal w państwowym instytucie

opublikowano: 03-09-2014, 00:00

Instytut słuchu dostaje od dostawców i fundacji implanty warte miliony złotych. Za darmo. A potem rozlicza ich koszt z NFZ

Nad znanym w całym kraju Instytutem Fizjologii i Patologii Słuchu (IFPS), kierowanym przez profesora Henryka Skarżyńskiego, zbierają się czarne chmury. Do państwowej jednostki z podwarszawskich Kajetan weszli właśnie kontrolerzy z Ministerstwa Zdrowia (MZ) i Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), którzy podejrzewają, że IFPS naruszał prawo i pobierał nienależne świadczenia z publicznych pieniędzy zgromadzonych w NFZ. Akcja obu instytucji to rezultat dziennikarskiego śledztwa, które przeprowadził „PB”. Na początku czerwca 2014 r.

SPEC OD IMPLANTÓW: Profesor Henryk Skarżyński, szef Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, już w 1992 r. wszczepił pierwszy w Europie Środkowo- -Wschodniej implant ślimakowy. Od tego czasu specjalizuje się we wszczepianiu różnego rodzaju protez słuchu.
Zobacz więcej

SPEC OD IMPLANTÓW: Profesor Henryk Skarżyński, szef Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, już w 1992 r. wszczepił pierwszy w Europie Środkowo- -Wschodniej implant ślimakowy. Od tego czasu specjalizuje się we wszczepianiu różnego rodzaju protez słuchu. [FOT. EASTNEWS]

Henryk Skarżyński wygrał plebiscyt „Ludzie Wolności” pod honorowym patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego i został uznany za symbol przemian w polskiej nauce po 1989 r. Tuż po tym do redakcji „PB” zaczęły docierać informacje o różnego rodzaju nieprawidłowościach w działaniu IFPS i jego szefa. Część z naszych ustaleń już opublikowaliśmy (patrz obok). Okazuje się jednak, że to jedynie wierzchołek góry lodowej.

Złoty interes

IFPS to zdecydowanie największy ośrodek laryngologiczny w Polsce, z kontraktem z NFZ na poziomie 100 mln zł. Prawie połowę z tej kwoty IFPS otrzymuje za wszczepianie implantów słuchowych, głównie ślimakowych. Rocznie tego typu operacji wykonuje około 500. Zdecydowaną większość implantów kupuje (w latach 2006-14 wydał na nie ponad 370 mln zł), część jednak otrzymuje za darmo — w ramach projektów naukowych lub od fundacji czy stowarzyszeń, chcących pomóc niesłyszącym czy niedosłyszącym pacjentom, głównie dzieciom, w szybszym wszczepieniu protez słuchu.

Nasze kilkutygodniowe śledztwo wykazało, że takie implanty instytut także wszczepia w ramach kontraktu z NFZ i rozlicza je w ten sposób, że uzyskuje zwrot kosztów zakupu protez słuchu z pieniędzy publicznych, mimo że sam nie wydał na nie ani grosza. Przy czym istotne jest, że cena implantu (prawie 100 tys. zł) stanowi około 90 proc. kosztu całej procedury jego wszczepienia, wycenionej przez NFZ na 107 tys. zł!

Z informacji „PB” wynika, że w okresie dwóch lat (od października 2008 r. do grudnia 2010 r.) tylko jeden dostawca przekazał IFPS za darmo do projektów naukowych aż 55 implantów, wartych blisko 5 mln zł. Udało nam się też dotrzeć do listy pacjentów, którym IFPS wszczepił 18 z nich. Zestawienie przekazaliśmy do NFZ. Rezultat weryfikacji? W co najmniej 16 przypadkach instytut zgłosił to jako całą procedurę wartą ówcześnie 105 tys. zł.

Nienależna kasa

Henryk Skarżyński i cała dyrekcja IFPS twierdzi, że taki sposób rozliczania operacji jest prawidłowy i zgodny z prawem (patrz oświadczenie w ramce obok). NFZ z komentarzem wstrzymuje się do zakończenia kontroli, którą wszczął w tej sprawie kilka dni temu (po otrzymaniu pytań „PB”). Zdaniem resortu zdrowia, źródło finansowania wyrobów medycznych, takich jak implanty, jest kluczowe przy ocenie całej sytuacji.

— Powstaje pytanie, czy NFZ dopuszcza sytuację, w której świadczeniodawca uzyskuje pieniądze na koszty, których nie poniósł. Zdaniem Departamentu Prawnego Ministerstwa Zdrowia, taką sytuację należy zakwalifikować jako pobranie nienależnego świadczenia — mówi Krzysztof Bąk, rzecznik MZ.

Przyznaje przy tym, że obecnie jest to „materia relacji umownych, a nie przepisów prawa powszechnie obowiązującego”. O co chodzi? Nasze śledztwo wykazało, że w połowie 2008 r. z przepisów dotyczących rozliczeń NFZ ze szpitalami w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęła wymieniona wprost możliwość rozliczania z państwowym płatnikiem samego wszczepu implantu (bez jego kosztu). Więcej o tym w artykule obok.

I NFZ, i MZ nie mają żadnych wątpliwości, że do połowy 2008 r. w przypadkach, kiedy IFPS nie ponosił kosztów implantów, powinien zgłaszać ich każdorazowy wszczep jako procedurę wycenianą ówcześnie na 6,6 tys. zł, a nie 85,8 tys. zł. Szczególnie że już nazwy obu procedur zawierały jednoznaczne uwagi — „wraz z kosztem implantu” i „bez kosztu implantu”. Tymczasem śledztwo „PB” wykazało, że instytut kierowany przez Henryka Skarżyńskiego łamał nawet te powszechnie obowiązujące zasady!

Skonfundowane fundacje

Dotarliśmy do umów darowizny z 2005 i 2006 r., na podstawie których Fundacja TVN przekazała 11 implantów wartych 816,8 tys. zł. Odbiorcą było Stowarzyszenie Przyjaciół Osób Niesłyszących i Niedosłyszących Człowiek — Człowiekowi (SPONIN), działające przy IFPS (członkami stowarzyszenia i jego zarządu są głównie pracownicy instytutu, np. prezesem — Witold Cieśla, zastępca Henryka Skarżyńskiego ds. medycznych).

Listę obdarowanych podopiecznych Fundacji TVN przekazaliśmy do NFZ. Także w tym wypadku weryfikacja wykazała, że w co najmniej 8 przypadkach instytut rozliczył z NFZ nie tylko same operacje, ale operacje wraz z kosztami implantów! A trzeba wiedzieć, że tylko dwie fundacje: TVN i Polsat w latach 2005-09 przekazały IFPS (via SPONIN) aż 36 implantów za prawie 2,8 mln zł. Dominika Świerczewska, członek zarządu Fundacji TVN, przyznaje, że nic nie wie, by na implanty, sfinansowane przez fundację IFPS otrzymał również refundację z NFZ. I nie chce tego komentować. Andrzej Wojtkiewicz natomiast, prezes SPONIN w latach 2005-06, nie kryje zaskoczenia.

— Na tyle, na ile znam profesora Skarżyńskiego, to nie chce mi się wierzyć, żeby taka sytuacja mogła się zdarzyć — mówi Andrzej Wojtkiewicz.

A jednak.

OŚWIADCZENIE DYREKCJI IFPS

Zgodne z prawem i prawidłowe

Zadaniem każdej jednostki ochrony zdrowia jest zbilansowanie kosztów z przychodami, dlatego też wiele placówek medycznych współpracuje z innymi organizacjami, fundacjami, starając się o darowizny i nieodpłatne przekazywanie sprzętu, leków czy wyrobów medycznych. Nie pomniejsza się jednak wycen realizowanych procedur medycznych. Takie działanie podmiotu medycznego jest działaniem w pełni prawidłowym. (…)

Aby lepiej uzmysłowić zasadność opisanego mechanizmu (…), można posłużyć się innymi przykładami. Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przekazała podmiotom leczniczym w drodze darowizny kilkadziesiąt tysięcy wyrobów medycznych (jedyna różnica polega na tym, że są one wielokrotnego użytku).

Nikt nie żąda od tychże podmiotów odpowiedniego pomniejszenia wartości refundowanych świadczeń, realizowanych za pomocą tego rodzaju sprzętu. Podobnie pracę na rzecz podmiotów leczniczych niejednokrotnie świadczą wolontariusze. Ich współudział w realizowaniu świadczeń (rzecz jasna w zakresie zgodnym z przepisami prawa) również nie powoduje odpowiedniego pomniejszenia kwoty refundacji (…). W obu przypadkach, podobnie jak w opisanym przez Pana, podmiot leczniczy nie ponosi pewnej części kosztów świadczenia — zakupu urządzenia wielorazowego użytku, zatrudnienia personelu czy zakupu urządzenia jednorazowego użytku. Są to sytuacje w pełni tożsame co do istotnych okoliczności. (…)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu