Człowiek wolności głuchy na wątpliwości

10-07-2014, 00:00

Henryk Skarżyński, szef publicznego instytutu patologii słuchu, kupuje produkty i usługi od spółek związanych z nim rodzinnie. I od tajemniczych firm z Łotwy i Cypru

Aparaty od rodziny

Utytułowany profesor Henryk Skarżyński, szef państwowego Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, zamawia sprzęt i usługi warte miliony złotych w spółkach należących do członków rodziny (FOT. East News)
Zobacz więcej

Utytułowany profesor Henryk Skarżyński, szef państwowego Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, zamawia sprzęt i usługi warte miliony złotych w spółkach należących do członków rodziny (FOT. East News)

Profesor Henryk Skarżyński, wieloletni dyrektor państwowego Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu (IFPS) i twórca Światowego Centrum Słuchu, w którym wykonuje się najwięcej na świecie zabiegów poprawiających słuch, wygrał niedawno plebiscyt „Ludzie Wolności”, organizowany przez „Gazetę Wyborczą” i TVN pod honorowym patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Organizatorzy i uczestnicy konkursu uznali go za symbol polskich przemian, zapoczątkowanych w 1989 r. IFPS to nie tylko instytut badawczy, ale również największy ośrodek laryngologiczny w Polsce, którego pacjenci często potrzebują aparatów słuchowych. Wśród głównych dostawców są spółki Centrum Słuchu i Mowy (CSiM) i GNP Magnusson Aparatura Medyczna (GNP). W marcu 2013 r. w wyniku przetargu podpisały umowy ramowe z instytutem, warte odpowiednio: 12,6 mln zł i 10,65 mln zł. Co wiemy o obu firmach?

Syn, żona, bratanek…

CSiM w 2000 r. założyli… Henryk Skarżyński, już wtedy szef IFPS, i Julian Mazur, jego zastępca. Profesor Skarżyński tłumaczy dziś, że mieli pomysł, by wokół instytutu powstał podmiot, który komercjalizowałby jego naukowe dokonania. Nic z tego jednak nie wyszło. Spółka ruszyła dopiero w 2005 r., kiedy udziały od szefów IFPS przejęli ich synowie — Piotr Skarżyński i Tomasz Mazur.

Ten drugi szybko wycofał się ze spółki, a jego miejsce zajęli Barbara Skarżyńska (żona szefa IFPS) i jej bratanek Łukasz Bruski. Wspólnie kontrolowali firmę w 2008 r., kiedy CSiM zdobył pierwszy kontrakt od IFPS na aparaty słuchowe, wart 11,45 mln zł. Od 2012 r. większościowym udziałowcem CSiM jest tajemnicza szwedzka spółka Xingzhou Venture Capital Trettiotvacorp. Dlaczego tajemnicza? Henryk Skarżyński twierdzi, że nie wie, kto jest jej udziałowcem. A Piotr Skarżyński, który jako wolontariusz cyklicznie, często z ojcem, reprezentuje IFPS na różnego rodzaju światowych kongresach i warsztatach laryngologicznych, nie chciał tego ujawnić.

— Nie jestem osobą publiczną, jak tata. Jako osoba prywatna nie będę odpowiadał na pytania, bo nie muszę — ucina Piotr Skarżyński. Ciekawe jest jednak to, że choć Xingzhou ma ponad 91 proc. udziałów CSiM, w organach spółki nic się nie zmieniło. Jej zarząd wciąż stanowią Piotr Skarżyński i Łukasz Bruski.

…i reszta rodziny

Na mocno konkurencyjnym rynku aparatów słuchowych CSiM rywalizuje m.in. z GNP. Rywalizuje teoretycznie, bo obie firmy są mocno powiązane. Więzami rodzinnymi. W lutym 2012 r. GNP założył… Łukasz Bruski (9,5 proc.) i firma Medincus (90,5 proc.). Tę ostatnią natomiast już w 2008 r. powołali do życia… Piotr Skarżyński i Łukasz Bruski.

W marcu 2013 r., kiedy GNP zdobywał kontrakt na dostawę aparatów do IFPS, obaj byli członkami zarządu i udziałowcami Medincusa. Odeszli ze spółki dopiero pod koniec 2013 r. Ich miejsce w zarządzie i gronie wspólników zajęły… Magdalena Skarżyńska, żona Piotra (ma 75 proc. udziałów), i Anna Wielgat-Bruska, żona Łukasza (25 proc.). Członkiem zarządu GNP jest Łukasz Kralczyński, czyli… brat Magdaleny Skarżyńskiej. W tej sytuacji nie powinno dziwić, że równocześnie pracuje w konkurencyjnym CSiM jako technik medyczny, protetyk słuchu.

Stopniowy rozwój

Szef IFPS twierdzi, że relacje publicznego instytutu z prywatnymi spółkami, których właścicielami są członkowie jego rodziny, nie rodzą żadnych konfliktów interesów.

— Podmiot spełniający warunki z SIWZ nie może być wykluczony z przetargu dlatego, że jego udziałowcem jest taka, a nie inna osoba fizyczna czy prawna — mówi Henryk Skarżyński. Podkreśla, że umowy podpisane z CSiM i GNP jako ramowe określają maksymalną wielkość zamówień, a rzeczywista wartość dostaw aparatów słuchowych jest o wiele niższa.

— To pacjent wybiera i w znaczącej części finansuje te aparaty, które mu odpowiadają. A instytut jako jedyna jednostka w Polsce daje możliwość wyboru produktów większości producentów — mówi Henryk Skarżyński. Jako szefowi publicznego instytutu nie przeszkadzało mu i to, że w całym 2012 r. GNP wykazała przychody na poziomie 177 tys. zł, a już w marcu 2013 r. zdobyła kontrakt IFPS wart ponad 10,6 mln zł.

— Nie znam sytuacji finansowej kontrahentów instytutu, nie analizuję też ich wspólników lub akcjonariuszy. To, że dany podmiot stopniowo rozwija swoją działalność, jest normalną rzeczą — komentuje Henryk Skarżyński.

Z ustaleń „PB” wynika, że w stopniowym rozwoju prywatnego CSiM rola publicznego IFPS jest nie do przecenienia. Okazuje się, że spółka syna profesora Skarżyńskiego, żony i jej bratanka posiada cenne dla instytutu kompetencje w wielu, bardzo różnych obszarach.

Z wolnej ręki

Co najmniej trzy razy, w 2008 r., 2009 r. i 2011 r. IFPS kupował od CSiM usługi hotelarskie za kolejno 282 tys. zł, 285 tys. zł i 291 tys. zł. Przy czym dwa pierwsze zamówienia CSiM dostał z wolnej ręki! W ten sam sposób IFPS w 2010 r. dał zarobić CSiM kolejne 298 tys. zł na „opiece rehabilitacyjnej nad pacjentami po wszczepieniu implantu ślimakowego”.

To nie wszystko. CSiM dostarczało do IFPS też (w trybie przetargu) urządzenia do badań przesiewowych (w 2009 r. za 621 tys. zł, w 2010 r. za kolejne 438 tys. zł), a na przełomie 2013 r. i 2014 r. zdobyło dwa kontrakty (590 tys. zł i 718 tys. zł) na usługi badawcze, dotyczące „opracowania nowych technologii urządzeń wszczepialnych”.

— Jeśli chodzi o usługi hotelarskie, to rzecz dotyczy przeszłości, gdy musieliśmy zapewnić dodatkową bazę noclegową dla przyjeżdżających z daleka rodzin pacjentów — dzieci oraz dla uczestników szkoleń i staży.

Usługi rehabilitacyjne związane były ze środkami pozyskanymi z Funduszy Norweskich na stworzenie pierwszej w świecie krajowej sieci teleaudiologii, a urządzenia do badań przesiewowych przyczyniły się do realizacji projektu instytutu wykrywania zaburzeń słuchu u dzieci na niespotykaną w świecie skalę — wylicza Henryk Skarżyński. We wszystkich zleceniach dla spółki syna, żony i jej bratanka, także tych z wolnej ręki, szef IFPS nie widzi nic złego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Człowiek wolności głuchy na wątpliwości