Prezydent Lech Kaczyński zawetował pod koniec listopada trzy z sześciu przygotowanych przez rząd ustaw zdrowotnych. Wskutek weta zablokowany został cały pakiet, ponieważ prezydencki sprzeciw objął m.in. ustawę wprowadzającą, która zawierała terminy wejścia w życie pozostałych przepisów. Rząd nie pozostawił na prezydencie suchej nitki, oskarżając go o blokowanie przygotowywanej od wielu miesięcy reformy. Przedsiębiorcy z branży medycznej przyjęli jednak tę decyzję z mieszanymi uczuciami, bo — ich zdaniem — ustawa, która miała zreformować państwowe szpitale i umożliwić ich prywatyzację, została tak okaleczona w procesie legislacyjnym, że nie rozwiązałaby wielu problemów. Na jej podstawie samorządy mogłyby prywatyzować szpitale jako organizacje, ale majątek musiałyby pozostawiać w swoich rękach. A inwestorzy niechętnie ponosiliby duże nakłady na modernizację i rozbudowę cudzej własności. Zainteresowani podkreślają jednak, że reforma, choć ułomna, uporządkowałaby wiele problemów służby zdrowia. Liczą na pilne przygotowanie nowej, lepszej ustawy