Przerwany wzrost na europejskim rynku motoryzacyjnym. Elektromobilność ratuje statystyki

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2026-02-24 12:42

Styczeń przyniósł gwałtowne zahamowanie pozytywnego trendu w europejskich salonach samochodowych, kładąc kres trwającej 6 miesięcy serii wzrostów sprzedaży aut. Choć ogólna liczba rejestracji spadła o 3,5 proc., sektor pojazdów elektrycznych i hybrydowych wciąż wykazuje zaskakującą odporność na rynkową apatię, stając się głównym filarem napędowym branży w obliczu gospodarczej niepewności.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów poinformowało, że w styczniu 2026 r. zarejestrowano 961 382 nowe pojazdy, co stanowi wyraźny sygnał ostrzegawczy dla całego sektora. Głównymi motorami spadków okazały się Francja oraz Niemcy, czyli najważniejszy rynek w regionie, który w ubiegłym roku odpowiadał za 22 proc. sprzedaży samochodów osobowych. Niemieccy konsumenci wykazują obecnie dużą powściągliwość zakupową, co wynika z wysokich cen pojazdów oraz rosnącego niepokoju związanego z rynkiem pracy, ponieważ kluczowe koncerny przemysłowe decydują się na ograniczanie produkcji. Eksperci z branży sugerują, że nastroje te mogą utrzymać się przez większą część roku ze względu na niestabilną sytuację geopolityczną, która skutecznie zniechęca do podejmowania długoterminowych zobowiązań finansowych.

Mocne zawirowania

Spośród czołowych producentów, utrzymująca dominującą pozycję Grupa Volkswagen w styczniu znalazła nabywców na nieco ponad 256,7 tys. pojazdów odnotowując spadek rzędu 3,8 proc. w ujęciu rok do roku., Wicelider, koncern Stellantis zarejestrował wzrost o 6,7 proc. do 164,4 tys. aut. Natomiast sprzedaż plasującej się na trzecim miejscu zestawienia Grupy Renault tąpnęła aż o 15,0 proc. do 83,2 tys. samochodów.

Elektryczny optymizm

Mimo ogólnego spowolnienia, popyt na samochody z napędem alternatywnym pozostaje jasnym punktem w branżowych zestawieniach. Sprzedaż aut w pełni elektrycznych wzrosła o 14 proc., natomiast modele hybrydowe typu plug-in zanotowały skok o prawie 1/3, co sugeruje, że transformacja energetyczna w Europie, choć wyboista, nie traci na dynamice. Ciekawym przypadkiem jest Wielka Brytania, gdzie dostawy hybryd wzrosły o niemal 50 proc., mimo że segment pojazdów czysto akumulatorowych utrzymał tam sprzedaż na niezmienionym poziomie. Z kolei na rynkach takich jak Hiszpania, Włochy czy Niemcy wzrosty w segmencie elektrycznym wahały się w imponującym przedziale od 24 proc. do 52 proc.

Chińska ofensywa i rządowe koła ratunkowe

Sytuację w Niemczech może wkrótce poprawić ogłoszony w połowie stycznia program dopłat o wartości około 3 mld euro, skierowany do gospodarstw o niższych dochodach. Co istotne, z dofinansowania mogą korzystać wszyscy producenci, co otwiera szeroko drzwi dla marek z Chin, takich jak BYD czy MG, które już teraz kontrolują prawie 11 proc. rynku pojazdów elektrycznych w Europie. Analitycy Citigroup przewidują, że udział chińskich graczy będzie rósł, ponieważ Państwo Środka dąży do agresywnego eksportu nadwyżek produkcyjnych.

Możesz zainteresować się również: