Krajowi inwestorzy tym razem nie poszli w ślady parkietu zza oceanu. Zamiast popłynąć na wzrostowej fali, po kilku minutach handlu rozpoczęli sprzedaż posiadanych akcji. Najwyraźniej część akcjonariuszy pokusiła się na realizację krótkoterminowych zysków.
W południe ogłoszono wskaźnik dotyczący zamówień fabrycznych w Niemczech. Okazał się on znacznie niższy, niż prognozowano (-2,9 proc. m/m w porównaniu z 0,4 proc. oszacowanymi przez analityków). Ta informacja przytłoczyła inwestorów na Starym Kontynencie i zniechęciła do jakichkolwiek zakupów. Po publikacji niemieckiego raportu spadła również aktywność krajowych graczy. Obroty na GPW do południa wyniosły 600 mln zł i były zdecydowanie większe niż w ostatnich dniach. Później ochota do
handlu zmalała. Kropkę nad i
dla mocnego spadku WIG20
przypieczętowało słabe
otwarcie na Wall Street.
Wśród blue chipów najsłabiej radziły sobie te, które w ostatnich dniach ciągnęły indeksy w górę. Chodzi m.in. o: TP, Polimex czy Pekao. Ostro, bo prawie 8 proc., i przy dużym wolumenie przeceniono akcje PGNiG. Inwestorzy przestraszyli się spekulacji rynkowych o słabszych wynikach kwartalnych. Te ujrzą światło dzienne dopiero w przyszłym tygodniu (13 sierpnia). Kursowi gazowego monopolisty nie pomogła podtrzymana rekomendacja „kupuj” przez KBC Securities i podniesiona cena docelowa do 5,48 zł. Największym jednak balastem dla naszego indeksu blue chipów okazały się papiery PKN Orlen. Przeceniono je o 5,4 proc. Przyczynił się do tego Merrill Lynch. Jego analitycy obniżyli cenę docelową dla akcji koncernu naftowego o 16 proc. (do 37 zł).
WIG20 wspierał KGHM. Był on jedynym rosnącym blue chipem na środowej sesji. Akcje lubińskiego koncernu miedziowego zyskały na wartości 3 proc. dzięki miedzi, której notowania na londyńskiej giełdzie metali wzrosły. Warto zauważyć, że w ostatnich dniach KGHM należał do jednych z najmocniej przecenionych spółek WIG20. Jego papiery są najtańsze od 28 miesięcy.
Tym razem nieco lepsze nastroje panowały wśród średniaków i maluchów. Oba ich indeksy przez prawie całą sesje świeciły na zielono. Dobrą passę kontynuowały dwie perełki Romana Karkosika. Legendarny Midas zyskał kolejne 9,7 proc. Krezus okazał się słabszy. Nieźle radziły sobie również papiery odzieżowego Próchnika. Po informacji o wzroście lipcowych przychodów spółki o 45,8 proc. jej akcje podrożały 4,5 proc. Nie najlepszy dzień mieli posiadacze Kruka, którego walory przeceniono o 3,8 proc. Specjaliści z KBC uważają, że parytet wymiany akcji z Vistulą może nie być korzystny dla akcjonariuszy jubilerskiej spółki.