Stopy procentowe pozostają bez zmian. I prawdopodobnie nie zmieni się to do czasu, gdy płace zaczną rosnąć szybciej niż wydajność.
Rada Polityki Pieniężnej utrzymała — zgodnie z przewidywaniami rynkowymi — stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego na niezmienionym poziomie (stopa referencyjna wynosi od roku 4 proc.). W komunikacie opublikowanym po zakończonym wczoraj posiedzeniu zwróciła uwagę, że w krótkim okresie inflacja będzie wyraźnie niższa, niż wskazuje styczniowa projekcja inflacyjna. W ocenie rady w średnim okresie może wystąpić stopniowe zwiększenie dynamiki płac prowadzące do wzrostu inflacji, lecz będzie ono prawdopodobnie umiarkowane — „o ile utrzyma się wysokie tempo wydajności oraz niska dynamika cen zewnętrznych”.
— Ton komunikatu i kluczowe akapity nie odbiegały od opublikowanego miesiąc wcześniej — uważa Piotr Bujak, ekonomista Banku Zachodniego WBK.
Rada uznała, że obecny poziom stóp procentowych umożliwia utrzymanie inflacji w średnim okresie w okolicach celu inflacyjnego, czyli 2,5 proc., choć podtrzymała stanowisko, że ustabilizowanie inflacji na tym poziomie i stworzenie warunków do długofalowego wzrostu gospodarczego może jednak wymagać zacieśnienia polityki pieniężnej.
Według Piotra Bujaka, przyszłość stóp procentowych zależy w głównej mierze od tego, jak szybko będzie rosnąć wydajność pracy i wynagrodzenia.
— Dopóki dynamika wydajności przewyższać będzie dynamikę płac, stopy pozostaną na niezmienionym poziomie — uważa Piotr Bujak.