Demon inflacji powrócił. Co droższa ropa oznacza dla inwestorów i Polski

Inwestor Wojtek
opublikowano: 2026-03-11 18:44

Huśtawka ceny ropy wzbudziła obawy inwestorów o nawrót inflacji i wyższych stóp procentowych. Czy słusznie? Mikołaj Raczyński, wiceprezes PFR, wyjaśnia sytuację makroekonomiczną i jakie są różnice między marcowym szokiem naftowym a szokiem z 2022 r.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- czy strach przed inflacją jest wciąż uzasadniony i czy RPP może wrócić do podwyżek stóp procentowych

- czym marcowy szok naftowy różni się od tego z 2022 roku i jakie ma to konsekwencje dla gospodarki

- jakie czynniki wpływają na decyzje Rady Polityki Pieniężnej dotyczące stóp procentowych

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Poniedziałkowy wystrzał ceny ropy do 120 USD za baryłkę wystraszył inwestorów i przywołał starego demona inflacji. Panika nie trwała jednak dlugo. Tego samego dnia cena za baryłkę spadła o 30 proc. do zaledwie 84 USD. Globalny rynek akcji odbił, a obligacji uspokoił. Nie zmienia to faktu, że od początku roku cena ropy wzrosła o połowę.

Czy strach przed inflacją jest zatem wciąż uzasadniony? Czy istnieje ryzyko, że RPP powróci do podwyżek stóp procentowych? O tym dzisiaj rozmawiam z Mikołajem Raczyńskim, wiceprezesem Polskiego Funduszu Rozwoju. Omówimy m.in. kondycję makroekonomiczną Polski i jak marcowy szok naftowy różni się od tego z 2022 r. W naszej rozmowie nie zabraknie też elementu edukacyjnego - słuchacze dowiedzą się jakie czynniki wpływają na decyzje podwyżek stóp procentowych i też co taka decyzja oznacza dla rynku obligacji, który wśród Polaków cieszy się bardzo dużą popularnością.

Możesz zainteresować się również: