Czytasz dzięki

Ramię w ramię z robotem

opublikowano: 22-01-2020, 22:00

Branża logistyczna zatrudnia coraz więcej robotów. Do 2023 r. będzie zrobotyzowana bardziej niż sektor motoryzacyjny

Deficyt pracowników, rosnące płace minimalne, wysokie koszty utrzymania kadry i niska retencja — to tylko niektóre z palących problemów dotykających rynek pracy w Polsce. W 2020 r. pracodawcy w jeszcze większym stopniu niż dotychczas będą musieli zmierzyć się z deficytem kadr, a do 2025 r. — jak wynika z raportu PwC — brakować będzie już 1,5 mln pracowników. Dodajmy do tego prognozowany odpływ pracowników pochodzących z Ukrainy i otrzymamy bardzo pesymistyczny obraz. Sytuacja nie wygląda inaczej w sektorze logistyki, w której pracownicy dodatkowo mierzą się z ciężką fizyczną pracą. Monotonia, nudne i powtarzalne zadania, a do tego ciężkie warunki sprawiają, że pracownicy wykonują zadania nieefektywnie i często odchodzą.

Coboty to nie tylko magazyny, to również szansa dla branży
retail. Mogę sobie wyobrazić w niedalekiej przyszłości coboty np. uzupełniające
towar na półkach sklepowych — mówi Tomasz Sączek, partner merytoryczny
konferencji Polska Logistyka, ekspert od łańcuchów dostaw.
Zobacz więcej

NIE TYLKO W MAGAZYNIE:

Coboty to nie tylko magazyny, to również szansa dla branży retail. Mogę sobie wyobrazić w niedalekiej przyszłości coboty np. uzupełniające towar na półkach sklepowych — mówi Tomasz Sączek, partner merytoryczny konferencji Polska Logistyka, ekspert od łańcuchów dostaw. Fot. WM

Współpracuj z maszyną

Rozwiązanie? Roboty.

— Szacuje się, że do 2025 r. dwie z 10 największych światowych sieci handlowych powołają stanowisko dyrektora działu personalnego ds. robotów jako jednostkę zajmującą się zatrudnianiem lub wynajmowaniem robotów i cobotów — mówi Tomasz Sączek, partner merytoryczny konferencji Polska Logistyka, ekspert od łańcuchów dostaw.

Dodaje, że coraz wyraźniej zauważalna staje się tendencja dotycząca tworzenia stanowisk pracy związanych z robotyzacją.

— Dziś mówimy już nie tylko tylko o programistach i inżynierach. Zastanawiamy się, jak poukładać czekającą nas rzeczywistość, czyli współpracę człowieka z robotem i cobotem. Następuje wyraźne przesunięcie zasobów ludzkich w kierunku aktywności kreujących wartość dodaną, wymagających analitycznego myślenia, interpretacji zdarzeń i szybkiego podejmowania decyzji. Osobiście uważam, że niebawem pojawi się na rynku nowy typ szkoleń — „jak współpracować z robotem i cobotem” — dodaje Tomasz Sączek.

Przewiduje się, że do 2027 r. wartość rynku cobotów osiągnie 5,6 mld USD, czyli 30 proc. wartości całego rynku związanego z robotyzacją. Co ciekawe, wartość tego rynku w 2030 r. według szacunków podwójnie wzrośnie — do poziomu 12 mld USD. Największy odsetek cobotów obecnie pracuje w branżach elektronicznej i automotive.

— Do końca 2023 r. branża logistyczna prawdopodobnie zdetronizuje automotive i to ona będzie drugim pod względem wielkości sektorem na świecie wykorzystującym coboty — mówi Tomasz Sączek.

Liderzy logistyczni w USA, tacy jak Walmart, Target, Walgreens and Stop & Shop już kilka lat temu zdali sobie sprawę z problemu i — przewidując nadchodzące zmiany na rynku pracy — ogłosili plany wdrożenia zrobotyzowanych procesów w swoich centrach logistycznych. Roboty współpracujące będą wspomagać załogę pracowników głównie przy takich czynnościach, jak sprawdzanie stanów magazynowych, sprzątanie magazynów, pakowanie, paletyzacja i dostawy.

Mierzalna efektywność

Jak z problemem zamierzają poradzić sobie firmy na polskim rynku? Podwrocławski oddział Amazona już jakiś czas temu z sukcesem wdrożył mobilne roboty współpracujące, które wspierają różne procesy magazynowe — w zależności od aktualnych potrzeb firmy. Natomiast Unilever i Modelez stosują zrobotyzowane stacje do paletyzacji w wybranych zakładach na terenie Polski.

Istniejąca dziś technologia pozwala na zautomatyzowanie powtarzalnych procesów w logistyce. To w dużej mierze zasługa cobotów, które mogą pracować „ramię w ramię” z ludźmi i zastępować brakujących pracowników w wybranych procesach bez konieczności zmiany funkcjonowania całego centrum logistycznego. A już niedługo dzięki sztucznej inteligencji, możliwości automatyzacji logistyki wyjdą poza obszar przewidywalnych i powtarzalnych procesów. Do 2021 r. 77 proc. amerykańskich firm z branży planuje wdrożyć kombinację sztucznej inteligencji i robotyki w swoich magazynach.

Uzupełnienie wakatów pracą cobotów umożliwia firmom niemożliwe do tej pory dokładne mierzenie efektywności, czasu i jakości procesu. Jest to możliwe dzięki połączonym z cobotami systemom, służącym m.in. analizie efektywności ich pracy. Możliwość precyzyjnego określenia czasu i kosztu spakowanej palety czy przewiezionych produktów otwiera zupełnie nowe, nieznane wcześniej możliwości, co bezpośrednio przełoży się na wyniki finansowe firm.

— Szczegółowe monitorowanie pracy robotów — taka swoista rejestracja czasu ich pracy — daje olbrzymie możliwości zarówno w zakresie mierzenia efektywnosci poszczególnych procesów, jak też przewidywania zdarzeń serwisowych — mówi Maciej Plebański z firmy Kogena, działającej na rynki cobotów.

Coboty niewątpliwie poprawiają produktywność w magazynie i eliminują błędy. Doświadczenia pokazują, że wdrożenie robotów i cobotów w magazynach pozytywnie wpływa na wzrost sprzedaży — nawet o 12 proc.

— Inwestycja związana z cobotami nie stanowi już dziś bariery finansowej nawet dla mniejszych firm. Coboty to rozwiązanie nie tylko dla dużych graczy. Mniejsze firmy też mogą czerpać wiele korzyści z wdrożenia cobotów, gdyż obecnie zwrot z takiej inwestycji można osiągnąć w ciągu dwóch lat. Niewątpliwą zaletą wdrożenia cobotów jest łatwość i szybkość instalacji oraz możliwość swobodnego ich przemieszczania w magazynie — podsumowuje Tomasz Sączek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane