W środę rada nadzorcza energetycznej spółki wybierze prezesa. W jej rankingu prowadzi p.o. prezes Antoni Pietkiewicz.
Rada nadzorcza (RN) BOT dała sobie tydzień na wybór prezesa spółki. Zastanowić się muszą też resorty skarbu (MSP) i gospodarki (MG), bo RN będzie się liczyć z ich opinią.
Rada nie ujawniła, jaką rekomendację przedstawiła MSP po przesłuchaniu kandydatów. „PB” ustalił, że w stworzonym przez nią rankingu najlepszy był Antoni Pietkiewicz, wiceprezes BOT pełniący obowiązki szefa od odwołania prezesa Pawła Skowrońskiego.
Na branżowej giełdzie kandydatów najwyżej notowany był Dominik Radziwiłł. Spodziewano się, że zajmie miejsce prezesa tuż po jego dymisji. Rada rozpisała jednak konkurs i Radziwiłł w nim wystartował.
W BOT nie obowiązuje ustawowa procedura konkursowa, ale jak zapewnił prof. Wojciech Katner, szef RN, rada prowadzi postępowanie zgodnie z regułami. Wyniki kandydatów nie są jednak dla niej wiążące. To punkt na korzyść Dominika Radziwiłła, który — według naszych informacji — wypadł najsłabiej z trójki przesłuchiwanych. Jego mocną stroną jest rekomendacja ministra gospodarki. Choć decydujący wpływ na obsadę stanowiska prezesa BOT będzie miało MSP, weźmie pod uwagę potrzebę współpracy między zarządem a władzami Polskich Sieci Elektroenergetycznych, które będą miały wobec BOT rolę nadrzędną. A prezes PSE, Jacek Socha, cieszy się poparciem Piotra Woźniaka, szefa MG. Z drugiej strony, Antoni Pietkiewicz uważany jest za zaufanego braci Kaczyńskich. Nie udało nam się ustalić szczegółów dotyczących trzeciego konkurenta, którego nazwisko brzmi Kolator.



