Konkursy tak, ale nie wszędzie — wynika z informacji MSP.
Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) poinformowało o trwajacych konkursach na członków zarządów w 22 państwowych spółkach, z których najbardziej znana jest Huta Częstochowa (na liście jest też np. Parking „Wspólna”). Resort zapowiedział również konkursy w czterech kolejnych firmach (m. in. Grupie Lotos i Zakładach Chemicznych Police) i zadeklarował, że będzie to procedura preferowana w spółkach z większościowym udziałem skarbu państwa, które nie powstały w wyniku komercjalizacji (w tych, które przekształciły się z przedsiębiorstw państwowych, MSP musi ją stosować).
Ministerstwo chwali się w komunikacie, że z konkursu wybrało szefa warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych, choć nie musiało, i tłumaczy się, dlaczego zrezygnowało z tej procedury w PZU.
Resort nie wyjaśnia jednak, dlaczego nie przeprowadził postępowania konkursowego w przypadku BOT, największego w kraju producenta energii elektrycznej, gdzie prezesem został Paweł Skowroński, były szef warszawskiego SPEC, a do zarządu wszedł Antoni Pietkiewicz, były wojewoda mazowiecki — bliski znajomy braci Kaczyńskich. Ministerstwo nie miało wprawdzie ustawowego obowiązku przeprowadzania konkursu, ale nic nie stało na przeszkodzie, by i tak go zorganizować.
Ciekawe też, jak MSP wytłumaczy, dlaczego zamierza zrezygnować z postępowania konkursowego w Polskich Sieciach Elektroenergetycznych czy Południowym Koncernie Energetycznym (jeśli zdecyduje się na zmiany w tej spółce). Wszystko wskazuje na to, że i w tych spółkach nowi prezesi będą namaszczeni politycznie.




