Przyczyn analitycy doszukują się w opublikowanym wczoraj raporcie. Zanotowany spadek zapasów paliw w USA wywiera negatywny wpływ na cenę „czarnego złota”. Twierdzą też, że przedstawiciele krajów zrzeszonych w OPEC podejmą na początku września decyzję o zmniejszeniu wydobycia. Jest to reakcja na zmniejszający się światowy popyt.
Bardziej śmieli analitycy bardzo głęboko interpretują niedawne słowa ministra
spraw zagranicznych Rosji. Twierdzi on, że podpisanie przez Polskę umowy w
sprawie tarczy rakietowej rozpocznie kolejny wyścig zbrojeń. Wiele niepokoju
budzi też wciąż żywy konflikt rosyjsko-gruziński. Wciąż zablokowanych jest ponad
1 mln baryłek ropy, które czekają na transport po sierpniowym pożarze rurociągu
w Turcji.