Ropa w USA staniała o ponad 2 proc.

opublikowano: 2005-01-03 13:28

Ceny ropy w handlu elektronicznym na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku spadły w poniedziałek w południe czasu europejskiego o ponad 2 proc. w reakcji na mniejsze zużycie oleju opałowego w ciepłych, jak na tę porę roku Stanach Zjednoczonych - podają brokerzy.

Baryłka lekkiej ropy WTI w dostawach na luty staniała w kontraktach elektronicznych w Nowym Jorku o 90 centów i kosztowała 42,55 USD.

Portal meteo AccuWeather.com podał na swoich stronach internetowych, że w ciągu najbliższych kilku dni można się

spodziewać w USA łagodnej aury i napływu ciepłego powietrza, co zapewne powstrzyma Amerykanów przed dużym zużyciem oleju opałowego.

Zapotrzebowanie na olej na północnym wschodzie USA będzie do czwartku o 38 proc. niższe niż notowane normalnie o tej porze roku - oceniają eksperci Weather Derivatives Inc. w Belton.

Rynek zareagował też zniżką cen tego surowca po spokojnym noworocznym weekendzie w USA i braku poważnych aktów terroru w krajach produkujących ropę.

"Traderzy wyprzedają kontrakty, które kupili przed noworocznym weekendem spodziewając się, że może wówczas dojść do jakichś ataków terrorystycznych, co spowodowałoby wzrost cen" - powiedział konsultant rynku energetycznego e Purvin & Gertz Inc. Kurt Barrow.

W Londynie w piątek cena baryłki ropy Brent spod dna Morza Północnego w dostawach na luty zmieniła się minimalnie, przy

bardzo słabym przedświątecznym handlu. W poniedziałek transakcje nie odbywają się.

Analitycy oceniają, że w tym tygodniu ropa może nadal tanieć.

"Wyższe zapasy ropy naftowej i łagodna pogoda mogą spowodować dalsze spadki cen ropy w najbliższych dniach" - powiedział Barrow.

Tymczasem w ciągu ubiegłego roku, ropa w USA zdrożała o 34 proc. O tyle samo wzrosła cena ropy Brent na giełdzie w Londynie.

Mało kto z analityków spodziewał się takiej zwyżki. A wywołał ją m.in. rosnący popyt na ropę w Chinach, niskie zapasy ropy i jej produktów w USA, wielokrotne akty sabotażu w Iraku na tamtejsze instalacje naftowe, strajki w sektorze naftowym w Nigerii, niepokoje polityczne w Wenezueli i bankructwo rosyjskiego koncernu naftowego Jukos. Swoje zrobił też szalejący we wrześniu w Zatoce Meksykańskiej huragan Ivan, który uszkodził instalacje naftowe w tym regionie.

W tym tygodniu, w czwartek, w New Delhi spodziewane jest spotkanie kilku ministrów ropy z OPEC z importerami ropy z krajów azjatyckich, z Japonii, Chin i Indii. Ministerialne posiedzenie tej organizacji odbędzie się zaś 30 stycznia w Wiedniu.

Możesz zainteresować się również: