Ropa Brent tanieje o 3,8 proc. do 68,02 USD, a cena ropy WTI spada o 3,9 proc. do 65,61 USD. To dalsze pogłębienie przeceny surowca, który staniał o ponad 6 proc. w ubiegłym tygodniu.

Dolar umacnia się, bo „jastrzębie” głosy z Fed i dane makro uznano za zapowiedź szybszej redukcji zakupów obligacji przez bank centralny, otwierającej drogę do podwyżek stóp procentowych w USA nawet już w przyszłym roku. Inwestorów wystraszyły także doniesienia z Azji, szczególnie z Chin, dotyczące powrotu restrykcji w związku z nasileniem pandemii.
- Wraz z rosnącą liczbą zakażeń wariantem delta koronawirusa powróciła obawa erozji globalnego popytu na ropę - powiedział Gordon Ramsay, analityk RBC.