Rośnie presja na interwencję SNB. Frank znów na celowniku banku centralnego

Tadeusz Stasiuk, Bloomberg
opublikowano: 2026-03-04 12:52

Gotowość do interwencji walutowych w Szwajcarii ponownie rośnie. Wiceprezes Antoine Martin podkreślił, że światowe napięcia geopolityczne umacniają franka, co utrudnia zarówno zarządzanie inflacją, jak i stopami procentowymi.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Szwajcarska inflacja w lutym 2026 r. utrzymywała się blisko zera. Od roku nie przekroczyła poziomu 0,3 proc., a według najnowszych danych inflacja bazowa spadła do 0,4 proc., najniższego poziomu od listopada ubiegłego roku. Umacniający się frank dodatkowo obniża ceny importu, co zwiększa ryzyko utrzymania się bardzo niskiej dynamiki cen.

W tym kontekście kierownictwo Narodowego Banku Szwajcarii (SNB) ponownie sygnalizuje możliwość interwencji na rynku walutowym. Jak zaznaczył Martin, gotowość instytucji do działań wzrosła ze względu na ostatnie wydarzenia polityczne związane z atakami USA i Izrael na Iran, które wywołały zawirowania na rynkach i dodatkowo wzmocniły szwajcarską walutę.

Napięcia międzynarodowe zmieniają kontekst decyzji SNB

Zbliżająca się decyzja SNB, zaplanowana na 19 marca, będzie miała miejsce się w zupełnie nowym otoczeniu rynkowym. Frank – tradycyjnie postrzegany jako bezpieczna przystań – od początku roku umacnia się, bijąc rekordy względem euro. W ubiegłym tygodniu kurs spadł poniżej poziomu 0,91 franka za euro, a tuż przed ostrzeżeniami SNB dotyczących możliwej interwencji waluta zyskał jeszcze mocniej.

Władze banku centralnego obawiają się, że dalsze umacnianie franka mogłoby prowadzić do kolejnych spadków cen, co utrudniłoby utrzymanie stabilności monetarnej. Dlatego – jak wskazuje Martin – SNB jest przygotowany, by działać szybciej i zdecydowanie, jeśli sytuacja będzie tego wymagała.

Mało prawdopodobny powrót ujemnych stóp

Prezes Martin Schlegel podkreśla, że mimo możliwych ujemnych miesięcznych odczytów inflacji nie ma powodu do natychmiastowych obaw. SNB prognozuje średnią inflację na poziomie zaledwie 0,3 proc. w 2026 roku, jednak według władz banku nie uzasadnia to obecnie wprowadzania bardziej radykalnych działań.

Jak zapewniają przedstawiciele SNB, poprzeczka dla ponownego obniżenia stóp procentowych poniżej zera pozostaje znacznie wyższa niż dla tradycyjnych zmian polityki monetarnej. Większość ekonomistów zakłada więc, że bank centralny nie zmieni swojego stanowiska do końca roku – chyba że siła franka wymusi interwencję wcześniej.

Możesz zainteresować się również: