Odgrodzeni od hałaśliwej ulicy taflami laminowanego szkła możemy na pierwszym piętrze i jego antresoli przysiąść, by się zrelaksować, popracować w kawiarnianej atmosferze lub wziąć udział w spotkaniu prowadzonym przez instytucje wspierające start-upy.

— Udostępnienie warszawiakom pierwszego piętra to efekt szerokich konsultacji społecznych inwestora, PKO Banku Polskiego, z mieszkańcami miasta — mówi Bartłomiej Gowin, współwłaściciel pracowni architektonicznej Gowin-Siuta odpowiedzialnej za zaprojektowanie Rotundy.
Tymczasem na parterze i poziomie -1 w tym samym dniu otwiera się po przerwie oddział PKO BP Rotunda. Wchodząc z poziomu chodnika od ulicy Marszałkowskiej lub Alej Jerozolimskich trafimy na otwartą dużą przestrzeń ze stanowiskami oczekującymi na klientów indywidulanych, a po zejściu na niższy poziom znajdziemy się w labiryncie szklanych sal przeznaczonych dla klientów firmowych i bankowości osobistej. Symbioza banku i części społecznościowej wpisuje się w popularny dziś trend tworzenia w rewitalizowanych obiektach przestrzeni wielofunkcyjnych (vide Koneser, Elektrownia Powiśle, Browary Warszawskie). Taki miks dobrze służy wszystkim funkcjom.
— Jeszcze nie wszyscy warszawiacy są klientami PKO Banku Polskiego. Rotunda pomoże nam, żeby to się zmieniło — wierzy Zbigniew Jagiełło, prezes banku.
Zrewitalizowana budowla stanie się oazą zieleni w betonowym krajobrazie centrum stolicy. Znajduje się w niej 17 tysięcy roślin, z czego 11,5 tys. posadzono w amfiteatrze w osobnym patio obok Rotundy. Tam również przeniesiono tablicę upamiętniającą ofiary wybuchu w 1979 r.
