Wczoraj resort zdrowia poinformował, że wystąpi o skreślenie RUM z offsetu. Integratorzy są niezadowoleni.
Budowa informatycznego systemu RUM (Rejestr Usług Medycznych) nie będzie finansowana z offsetu, towarzyszącego zakupowi przez Polskę samolotów F-16. Resort zdrowia poinformował, że po wnikliwej analizie doszedł do wniosku, iż byłoby to niebezpieczne dla finansów publicznych.
— Wystąpiłem do wicepremiera Jerzego Hausnera o skreślenie RUM z listy offsetowej — mówi Marek Balicki, minister zdrowia.
Tym samym prawdopodobnie budowa RUM odwlecze się o kolejne lata, gdyż projekt wymaga sporych nakładów finansowych. Według szacunków firm IT, koszty budowy rejestru powinny wynieść od 0,5 do 1 mld zł. O konieczności wprowadzenia takiego systemu od dawna próbują przekonać rząd firmy informatyczne — głównie Computerland (CL), który informatyzował m.in. część kas chorych. Wraz z gdyńskim Prokomem miał wykonywać finansowany z offsetu RUM.
Zdaniem CL, wysokie koszty systemu zwróciłyby się w bardzo krótkim czasie dzięki ograniczeniu wyłudzeń i nieprawidłowości w finansowaniu służby zdrowia. Konsorcjum CL i Prokomu oficjalnie nie skomentowało zapowiedzi Marka Balickiego. Ryzyko wykluczenia tego projektu z offsetu było jednak znane od dawna.
— Szkoda, że RUM nie powstanie w ramach offsetu, bo naszym zdaniem jest to jeden z najważniejszych projektów, który przyniósłby wymierne korzyści obywatelom. Wierzymy, że system jednak powstanie w takim czy innym trybie zamówienia — mówi Michał Michalski, rzecznik Computerlandu.
Inne systemy informatyczne, które mają zostać sfinansowane z offsetu, także idą opornie. Mimo dwuletnich negocjacji i przygotowań rząd wciąż nie zaakceptował budowy wartych około 4 mld zł systemów Tetra i C2 (systemy łączności służb mundurowych i zarządzania kryzysowego). Oba mają wykonać konsorcja z udziałem Prokomu i Computerlandu (w Tetrze poza nimi występują też Motorola, amerykański dostawca technologii, oraz Tel-Energo).