Przekonanie o cięciu stóp wynika z rosnącej obawy negatywnego wpływu na brytyjską gospodarkę polityki prezydenta USA, Donalda Trumpa. The Guardian zwraca uwagę, że czwartkowa decyzja Banku Anglii będzie pierwszą od kiedy Trump ogłosił w USA wprowadzenie tzw. ceł wzajemnych.
- Krótkoterminowe perspektywy wzrostu Wielkiej Brytanii wyglądały słabo już wcześniej, a niedawne ogłoszenie ceł w USA oznacza kolejne poważne utrudnienie – powiedział Edward Allenby, ekonomista ds. gospodarki Wielkiej Brytanii w Oxford Economics. – Majowa obniżka stóp wydaje się przesądzona, choć komitet polityki pieniężnej może zasygnalizować ostrożność w dalszym luzowaniu – dodał.
Bank Anglii obniżał stopy trzy razy od sierpnia ubiegłego roku. Główna wynosi obecnie 4,5 proc. Pojawiły się spekulacje o możliwości cięcia w czwartek o 50 pkt bazowych. Analitycy Morgan Stanley uważają to za mało prawdopodobne. Oczekują standardowej redukcji o 25 pkt bazowych. Prognozują, że główna stopa procentowa Banku Anglii będzie na koniec roku wynosić 3,25 proc.
Brytyjski funt umacnia się w poniedziałek o 0,4 proc. do 0,75 za dolara. Od początku roku umocnił się już o ponad 6 proc. Funt minimalnie słabnie w poniedziałek wobec złotego i notowany jest po 5,0188 zł. Od początku roku słabnie wobec złotego o prawie 3 proc.
