Europejski rynek pracy jest wyjątkowo stabilny. Stopa bezrobocia w UE na koniec września wyniosła 11 proc., czyli dokładnie tyle samo, ile w pięciu poprzednich miesiącach.

Wszystko wskazuje na to, że trwająca od początku 2011 r. tendencja do wzrostu bezrobocia została w końcu przełamana. Unijny rynek pracy jest jednak mocno podzielony. Najwyższe bezrobocie jest w Grecji (27,6 proc., według ostatnich odstępnych danych), Hiszpanii (26,6 proc.) i Chorwacji (17,2 proc.). Najniższe — w Austrii (4,9 proc.) i Niemczech (5,2 proc.).
Bezrobocie wśród osób młodych (poniżej 25. roku życia) wynosi w Grecji 57,3 proc., a w Hiszpanii 56,5 proc., tymczasem w Niemczech to zaledwie 7,7 proc. Polska lekko zaniża unijną średnią — stopa bezrobocia liczona według unijnej metodologii wynosi w naszym kraju 10,4 proc. i również jest zaskakująco stabilna. Pozostaje na tym poziomie trzeci miesiąc z rzędu, a od początku roku spadła o 0,2 proc.
Polski rynek pracy najgorsze ma więc już za sobą i czeka, aż ożywienie w przemyśle i eksporciezacznie przekładać się na wzrost zatrudnienia i spadek bezrobocia.