Samorządy rozparcelują udziały w PKP Przewozy Regionalne. Najwięcej ma dostać Mazowsze.
Pierwotny plan resortu transportu podziału akcji PKP Przewozy Regionalne (PR) między województwa zakładał, że każde dostanie równą część, czyli jedną szesnastą udziałów w samorządowej spółce. Samorządowcy odrzucili ten pomysł. Argumentowali, że linii kolejowych nie można dzielić jak tortu, ponieważ jeden region posiada rozbudowaną sieć, inny ma ich tyle co kot napłakał. Marszałkowie województw uzgodnili, że trzeba opracować specjalny algorytm, który pomoże sprawiedliwie podzielić udziały w PKP PR.
Wzór jest już gotowy. Opracowali go samorządowcy ze Śląska i Dolnego Śląska, którzy do obliczenia parytetu udziałów w spółce zaproponowali cztery wskaźniki: powierzchnię województwa, długość linii kolejowych na jego terenie, liczbę mieszkańców, średnią pracę przewozową w ostatnich trzech latach. Na razie jest to wstępna propozycja, która jest konsultowana w gronie przyszłych 16 udziałowców PKP PR.
Jeśli nikt nie zgłosi zastrzeżeń, to na podstawie algorytmu największa część w spółce przypadnie Mazowszu, które dostanie 11,7 proc. udziałów. Drugim udziałowcem będzie Wielkopolska z 10 proc. Województwo dolnośląskie obejmie 8 proc. a kujawsko-pomorskie — 5,9 proc. Najmniej dostanie się lubuskiemu — 3 proc.