Wczoraj na dobre nastroje wpłynęły lepsze od oczekiwań wyniki PKO BP. Dziś sektor bankowy okazał się czynnikiem negatywnym. Na rynek trafiła ekspertyza KNF, z której wynika, że koszty poniesione przez banki w przegłosowanej kilka dni temu ustawie o przewalutowaniu kredytów frankowych, mogą wynieść nawet 22 mld złotych, wobec wcześniejszych szacunków na poziomie 19 mld.
Pekao S.A. straciło 2,07 proc, BZWBK -1 proc. a PKO BP -0,39 proc. Spadła też KGHM (-0,47 proc.). Spadki zostały zniwelowane przez PKN Orlen (+2,07 proc.). Stało się to dzięki wynikom Lotosu, który opublikował przed sesją wyniki za II kw. Grupa Lotos miała w II kwartale 2015 roku 478,6 mln zł zysku netto wobec 359 mln zł zysku konsensusu.
Z technicznego punktu widzenia indeks zaliczył spadek do 2158 pkt w czasie sesji i zarysował na zamknięciach kilka razy dno w okolicy 2180 pkt. Czy to koniec spadków? Nie widać jeszcze symptomów odwrócenia trendu. Z drugiej strony ustawa o kredytach frankowych znajduje się teraz w senacie i można się spodziewać, że zostanie poprawiona. Jest sporo zarzutów o jej niekonstytucyjność.
Dlaczego bowiem banki miałyby ponosić 90 procent ryzyka, a kredytobiorca tylko 10 proc.? Jeśli zatem dojdzie do jej poprawienia, to na korzyść banków. Wtedy zobaczylibyśmy wzrosty banków, ale raczej nie na długo i niezbyt wysoko, bo rynek jest generalnie płytki.