Silvair ograniczył apetyt

Marcel Zatoński
11-07-2018, 22:00

Wartość oferty publicznej producenta systemu do zarządzania oświetleniem sięgnie maksymalnie 20 mln zł. Miało być więcej.

Apetyt spada w miarę zapisów. Po zebraniu zapisów od inwestorów indywidualnych oraz zbudowaniu księgi popytu wśród inwestorów instytucjonalnych spółka Silvair, zarejestrowana w USA, ale prowadząca działalność z Krakowa, zdecydowała o ustaleniu ceny emisyjnej na 17 zł wobec ceny maksymalnej na poziomie 25 zł.

Znacznie zmniejszono też liczbę oferowanych akcji. Będzie to 1,185 mln nowych walorów, dających łącznie 11,36 proc. udziału w kapitale zakładowym, wobec maksymalnie 2,4 mln akcji (dających 19-procentowy udział w kapitale), według pierwotnych planów. Według przedstawicieli spółki, zmniejszenie planów emisyjnych to efekt „obecnej sytuacji rynkowej”.

— Cieszymy się, że nasza oferta spotkała się z zainteresowaniem inwestorów, którzy poszukują innowacyjnych, technologicznych spółek z ekspozycją na globalny rynek. Uwzględniając obecną sytuację rynkową, zdecydowaliśmy się ustalić mniejszą liczbę oferowanych akcji. Jesteśmy przekonani, że pozyskany kapitał pozwoli nam się rozwinąć i zbudować w najbliższym czasie istotną wartość, która przełoży się na wzrost wyceny Silvair na GPW — mówi Rafał Han, współzałożyciel i prezes Silvaira, cytowany w komunikacie spółki.

Przypomnijmy, że Silvair początkowo planował pozyskać z oferty 43-50 mln zł, z czego prawie połowa miała zostać przeznaczona na kontynuację prac nad rozwojem technologii oświetleniowej i produktów. Maksymalnie 8,9 mln zł miało zostać przeznaczony na marketingw USA i Unii Europejskiej, a reszta — na budowę kanałów dystrybucyjnych, działu sprzedaży i pozyskiwanie partnerów biznesowych. Pieniądze z emisji miały wystarczyć spółce na rozwój biznesu przez około dwa lata. Teraz jest mowa o krótszym okresie.

— Dzięki pozyskanym środkom będziemy realizować cele emisyjne przedstawione w prospekcie w okresie roku. Sądzimy, że w tym czasie będziemy mogli przedstawić inwestorom kolejne istotne kontrakty, wdrożenia, co przełoży się również na przyszłe przychody — mówi Adam Gembala, szef finansów Silvaira.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Silvair ograniczył apetyt