Siri przed sądem

KŁ, The Wall Street Journal
opublikowano: 15-03-2012, 11:18

Siri, aplikacja umożliwiająca sterowanie iPhone 4S za pomocą głosu, nie jest doskonała. Słabo zna angielski, a w Wielkiej Brytanii jest mężczyzną. W końcu trafiła przed sąd w USA - informuje "The Wall Street Journal".

Pewien mieszkaniec Nowego Jorku pozwał Apple w związku z fałszywą reklamą, która jego zdaniem wprowadza w błąd odnośnie możliwości Siri.

Frank M. Fazio, który kupił swojego 4S w listopadzie na Brooklinie, jest jedną z wielu osób, które czują się oszukane.

A oto część treści pozwu przytoczona przez "The Wall Street Journal":
“W wielu reklamach telewizyjnych Apple, występują osoby, które korzystają z Siri, by umówić spotkania, znaleźć restauracje, a nawet, by uczyć się chwytów gitarowych lub wiązać krawat. W przeciwieństwie do rzeczywistych możliwości Siri, w reklamach wszystkie te czynności  przychodzą bez trudu.”

Nowojorczyk twierdzi, że Siri jest o wiele mniej kontaktowa niż zapewnia producent. Pytana o drogę do jakiegoś miejsca lub o lokalizację sklepu „Siri nie rozumiała pytania lub po bardzo długim czasie udzielała ostatecznie złej odpowiedzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KŁ, The Wall Street Journal

Polecane