Skąd wziąć pieniądze na ekoprojekty

opublikowano: 25-01-2022, 20:00

Ekstrakty roślinne do kosmetyków i suplementów diety, bioprodukty ograniczające stosowanie nawozów – to niektóre nowinki powstałe dzięki grantom.

Dotacje pomagają start-upom prowadzić ekoprojekty i wdrażać rozwiązania wymagane przez wspólnotowe prawo ochrony środowiska. Beneficjentem unijnego wsparcia jest m.in. lubelski start-up Vertigo Farms.

– Wyznaczyliśmy sobie cel, aby wprowadzić na rynek ekstrakty roślinne wysokiej jakości. Dlatego uprawiamy rośliny w zamkniętej przestrzeni i w kontrolowanych warunkach. Mamy wpływ na wszystkie parametry hodowli. W każdej porze roku możemy odpowiednio ustawić temperaturę, wilgotność i sposób nawadniania roślin. W ten sposób dostajemy od natury wysoką zawartość substancji aktywnych wykorzystywanych do produkcji kosmetyków, suplementów diety i preparatów farmaceutycznych – mówi Dawid Drzewiecki, współzałożyciel Vertigo Farms.

Eteryczne olejki

Jak wygląda taka farma? To metalowa, wysoka na cztery metry konstrukcja, która przypomina regał. Jego półkami są rynny. Stoją w nich doniczki z ziemią torfową. Pod fioletowymi lampami i stałym nadzorem czujników kwitną pełne eterycznych olejków rośliny.

– Możemy je hodować przez cały rok. Mocną stroną naszych upraw jest bardzo duża oszczędność wody, nawet na poziomie 80 proc. Cyrkuluje ona w całym obiegu farmy. Nie stosujemy pestycydów, które tak powszechnie są używane w tradycyjnym rolnictwie do zwalczania szkodników. Ponadto mamy wyśrubowane normy, jeśli chodzi o nawożenie roślin – wylicza Anna Drzewiecka, współzałożycielka Vertigo Farms.

Dawid Drzewiecki zwraca uwagę na większą wydajność ich hodowli w porównaniu z tradycyjnym polem.

– W ciągu roku nasza produkcja jest sto razy większa od tej prowadzonej na otwartej przestrzeni – podkreśla Dawid Drzewiecki.

Jeśli chodzi o motywy założenia start-upu - znaczenie miała tu... pierwsza ciąża Anny Drzewieckiej.

– Lekarz zwrócił mi uwagę na kosmetyki, których nie powinnam używać. Okazało się, że w stosowanych przez mnie preparatach były substancje, które mogły negatywnie wpłynąć na zdrowie moje i dziecka. Wówczas na rynku było niewielu produktów z naturalnym składem. A zapotrzebowanie na nie rosło – opowiada Anna Drzewiecka.

To był impuls dla właścicieli lubelskiego start-upu, aby zbadać rynek pod tym kątem.

– Rodzimi producenci naturalnych kosmetyków importują ekstrakty roślinne z różnych kierunków, m.in. z krajów północnej Afryki i południowej Ameryki. Ich jakość często pozostawia wiele do życzenia. Jesteśmy przekonani, że nasz proces technologiczny jest unikalny i bardzo wartościowy dla producentów – zaznacza Dawid Drzewiecki.

Własna linia kosmetyków

Wyjaśnia, że dojrzałe rośliny trafiają do suszarni, a potem do urządzenia, które za pomocą stężonego dwutlenku węgla wydobywa z nich to, co najcenniejsze, czyli zapach i właściwości odżywcze. W skondensowanej formie stają się składnikami kremów, olejków i suplementów diety. Przedstawiciele spółki nie wykluczają własnej linii kosmetyków z ekstraktami, które produkują.

Nowość:
Nowość:
Dawid i Anna Drzewieccy, założyciele Vertigo Farms, podkreślają, że w konkursach o dofinansowanie UE coraz bardziej liczy się innowacyjny pomysł, który firma wnosi do danej branży.
materiały prasowe

Vertigo Farms jest beneficjentem dotacji m.in. z poddziałania 1.1.2 programu Polska Wschodnia („Rozwój start-upów”). Każdy przedsiębiorca startujący w konkursie ma szansę na grant w wysokości 1 mln zł. Wcześniej uczestniczy w programie szkoleń oferowanym przez platformy startowe, czyli partnerstwa składające się m.in. z ośrodków innowacji, uczelni, funduszy venture capital i dużych firm. Konkurs jest przeznaczony dla firm z pięciu województw: lubelskiego, podkarpackiego, podlaskiego, świętokrzyskiego i warmińsko-mazurskiego. Przedsiębiorcy mogą przeznaczyć otrzymane dofinansowanie m.in. na zakup usług doradczych i eksperckich dotyczących rozwijania modelu biznesowego, nabycie surowców, materiałów oraz wartości niematerialnych i prawnych.

Spółka Vertigo Farms dostała dotację także w konkursie „Agrotech”. To tematyczny nabór w szybkiej ścieżce (poddziałanie 1.1.1 programu Inteligentny Rozwój). Granty finansują tu przedsięwzięcia B+R nowatorskie przynajmniej na poziomie krajowym. Warunkiem jest konieczność wdrożenia innowacyjnych pomysłów na rynek.

– W przypadku obu dofinansowanych projektów musieliśmy wykazać ich nowatorski charakter w stosunku do rozwiązań występujących w naszej branży. Ponadto istotne było wskazanie wzrostu konkurencyjności sektora uprawowego i spełnienie kryteriów środowiskowych. Nadaliśmy naszym przedsięwzięciom naukowy charakter. Nawiązaliśmy współpracę z Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie i Instytutem Nowych Syntez Chemicznych w Puławach. To na pewno uwiarygodniło nasze projekty – zaznacza Dawid Drzewiecki.

Zauważa, że w konkursach o dofinansowanie unijne coraz bardziej liczy się innowacyjny pomysł, który firma wnosi do danej branży.

– Obecnie sporym ułatwieniem dla beneficjentów jest możliwość poprawy wniosku o wsparcie i uzupełnienie formalności – ocenia Dawid Drzewiecki.

Beneficjentem poddziałania 1.1.2 POPW jest również lubelska spółka Microbe Plus. Jej przedstawiciele opracowali innowacyjne bioprodukty, których celem jest zapewnienie kompleksowej ochrony roślin i ograniczenie stosowania nawozów. Dzięki temu przedsiębiorstwo przyczynia się do zmniejszenia zanieczyszczeń gleb i wód.

Nowe granty

W nowej perspektywie finansowej firmom prowadzącym projekty przyrodnicze, związane z ochroną środowiska, klimatem i OZE, pomagają dotacje przyznawane bezpośrednio przez Komisję Europejską (KE). Są one dostępne w programie LIFE. Jego budżet na lata 2021-27 wynosi 5,4 mld EUR.

Warto, aby przedstawiciele biznesu zainteresowali się wspomnianym programem. Stanowi on uzupełnienie finansowania przedsięwzięć z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Dzięki temu beneficjenci mogą uzyskać dofinansowanie do nawet 95 proc. kosztów kwalifikowanych projektu. Ponadto program LIFE pomaga przedsiębiorcom we wdrażaniu rozwiązań wymaganych przez wspólnotowe prawo ochrony środowiska.

KE ogłosiła już pierwsze konkursy dotacyjne dla firm. W zależności od naborów projekty powinny być realizowane przez wnioskodawców samodzielnie lub w konsorcjach międzynarodowych. Standardowe wsparcie z programu LIFE wynosi do 60 proc. wartości kosztów kwalifikowanych projektu. Natomiast w przypadku przedsięwzięć przyrodniczych unijne dotacje pokryją nawet 75 proc. wydatków.

Przedstawiciele biznesu dodatkowo mogą ubiegać się o granty z NFOŚiGW. Warto, aby z tym nie zwlekali, bo w kolejnych latach możliwości finansowania przedsięwzięć z funduszu będzie znacznie mniej.

Niniejsza publikacja i film video zostały opracowane przy wsparciu finansowym Unii Europejskiej. Wyłączną odpowiedzialność za ich treść ponosi Bonnier Business Polska i niekoniecznie odzwierciedlają one poglądy Unii Europejskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane