Skandynawia da zarobić na foreksie

Waluty skandynawskie, które od początku roku należały do najgorzej zachowujących się środków płatniczych na świecie, powinny zacząć odrabiać straty, przewidują globalne banki.

Zobacz więcej

fot. Bloomberg

Do końca roku korona norweska umocni się wobec euro o 4,7 proc., co byłoby najlepszym wynikiem wśród 10 głównych walut, wynika z zebranych przez Bloomberga prognoz wśród specjalistów. Jej szwedzka odpowiedniczka powinna w tym czasie umocnić się o 2,2 proc. To oznaczałoby odrobienie części strat, po tym jak od początku roku korona szwedzka straciła do wspólnej waluty 4,3 proc., a korona norweska osłabiła się o 0,7 proc. W zmianie niekorzystnej tendencji pomóc powinny lipcowe dane wskazujące na powrót presji inflacyjnej w obu krajach.

- Obie waluty powinny odtąd zacząć się umacniać. Inwestorzy poszli za daleko w dyskontowaniu obniżek stóp procentowych – powiedział w rozmowie z Bloombergiem Steven Saywell, szef działu strategii walutowej w banku BNP Paribas.

- Inflacja w Norwegii jest bliska celu Norges Banku. Inwestorzy powinni utrzymywać długie pozycje w koronie, bo bank nie ma interesu w osłabieniu waluty – dodawał Josh O’Byrne, strateg walutowy Citigroup.

Tymczasem zdaniem SEB gospodarka Norwegii jest w dobrym stanie, mimo ostrzeżeń banku centralnego przed 10-procentowym spadkiem inwestycji w branży naftowej w przyszłym roku. W poniedziałek po południu za koronę szwedzką płaciło się 10,82 eurocenta, a za norweską 11,90 eurocenta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski, Bloomberg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu