Sklepy walczą o sumienie konsumenta

Kury wychodzą z klatek, a sieci handlowe biorą się za kolejne inicjatywy związane z dobrostanem zwierząt. Na razie w Niemczech, ale trend przeniknie do nas

Decyzje o odejściu od sprzedaży jaj z chowu klatkowego na masową skalę ogłaszały m.in. sieci spożywcze w Niemczech. Trend szybko dotarł do Polski. Do ruchu na rzecz dobrostanu zwierząt dołączają teraz producenci. Ostatnio nieużywaniem jaj od kur trzymanych w klatkach pochwaliły się Lodziarnie Firmowe Grycan. Tłumaczą, że to „kolejny z podjętych przez firmę kroków, u podstaw których leży chęć przyczynienia się do poprawy warunków życia zwierząt hodowlanych”. Tymczasem niemiecki handel zrobił kolejny krok — oczywiście w imię ochrony zwierząt, która ma przy okazji przyciągnąć konsumenta. Sieć Rewe, jak rozpisują się media za naszą zachodnią granicą, wspiera rozwój technologii, dzięki której nie będą uśmiercane jednodniowe pisklęta płci męskiej, nieprzydatne producentom jaj. Rozwiązanie pozwoli wykryć płeć zapłodnionych jaj i w przypadku męskiej jajo nie zostanie wysiedziane — informuje m.in. Wirtschafts Woche. Portal podaje, za agencją DPA, że w ten sposób zabijanych jest obecnie 45 mln piskląt rocznie. I podsumowuje: rozpoczęła się walka o sumienie konsumentów.

Zobacz więcej

Fot. Bloomerg

— Gdy dziesięć lat temu zaczęliśmy propagować działania CSR związane z ochroną zwierząt, konkurencja patrzyła na to z przymrużeniem oka. Dziś to coraz bardziej powszechne, idziemy więc dalej. To przyciąga konsumentów do sklepów. Polacy też zaczną doceniać takie inicjatywy, więc spodziewamsię, że kolejne sieci w Polsce będą chciały się wyróżnić w tym zakresie — mówi Janusz Kulik, członek zarządu REWE International. Kilka sieci handlowych, z którymi rozmawialiśmy, nie było jednak zbyt rozmowne. Lidl chwali się, że jako pierwszy nad Wisłą podjął decyzję o wycofaniu ze sprzedaży jajek z chowu klatkowego. O nowych inicjatywach w zakresie dobrostanu zwierząt nie chce mówić, zapewnia jednak, że będą.

— Dbamy również o to, by w ofercie naszego sklepu było jak najwięcej produktów wyróżnionych certyfikatami, świadczącymi o wysokich standardach społecznych oraz ochronie środowiska naturalnego — mówi Aleksandra Robaszkiewicz, PR menedżer w Lidlu. — Zjawisko odchodzenia od chowu klatkowego rzeczywiście w Polsce zaistniało, więc spodziewam się kolejnych przedsięwzięć. Nie można jednak na razie stwierdzić, że klienci powszechnie to docenili. Widać podział na duże miasta, w których konsumentów można w ten sposób zachęcić do wyboru konkretnego sklepu, i mniejsze miejscowości, gdzie idea jest zbywana wzruszeniem ramion. W przypadku miejskich konsumentów taka inicjatywa budzi sumienie i aspiracje, by być jak społeczeństwa zachodnie, które coraz głośniej mówią o ochronie zwierząt — komentuje Maria Andrzej Faliński, ekspert ds. handlu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Sklepy walczą o sumienie konsumenta