Zygmunt Solorz-Żak, główny akcjonariusz Elektrimu, liczy na dywidendę z PTC. Według analityków,
wypłata doprowadziłaby Vivendi do szewskiej pasji.
Polska Telefonia Cyfrowa (PTC), operator sieci komórkowych Era i Heya, zarobiła w 2004 r. mniej niż sygnalizował w marcu poprzedni zarząd spółki. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zysk netto PTC wynosił nie 1 mld zł, lecz niespełna 938 mln zł przy przychodach sięgających 6,42 mld zł i zysku brutto bliskim 1,20 mld zł. Nie ma jednak wątpliwości, że zysk spółki był wystarczająco duży, by stanowić pokusę dla udziałowców.
Zygmunt Solorz-Żak, właściciel Polsatu i główny akcjonariusz Elektrimu, który — choć spiera się o udziały PTC z Vivendi — formalnie figuruje w rejestrze jako 48- -proc. udziałowiec spółki, nie ukrywa, że nie pogardziłby dywidendą.
— Jako udziałowcy liczymy na to, że spółka wypłaci choć część zysku — mówi Zygmunt Solorz-Żak.
Oczywiście Elektrim nie jest w stanie podzielić ubiegłorocznego zysku PTC bez zgody drugiego udziałowca, Deutsche Telekom. Jakie jest jego stanowisko w tej sprawie, trudno zgadnąć, podobnie jak to, co rekomenduje zarząd PTC.
— Przekazaliśmy już naszą rekomendację radzie nadzorczej, ale na razie nie została przyjęta, więc nie chcielibyśmy o niej mówić. Możemy tylko powiedzieć, że nie różnimy się pod tym względem od innych spółek i najchętniej zatrzymalibyśmy cały zysk. Rozumiemy jednak, że udziałowcy mają swoje prawa i jesteśmy przygotowani na każde rozwiązanie. Ewentualna wypłata nie przyniesie uszczerbku finansom spółki — przekazał nam Witold Pasek, rzecznik zarządu PTC.
Analitycy również nie mają wątpliwości, że oddanie udziałowcom części zysku nie nadszarpnęłoby finansów operatora. Problem w tym, czy w skomplikowanym stanie prawnym, w jakim znajduje się PTC, wypłata dywidendy byłaby dobrym rozwiązaniem?
— Gdyby Elektrim wziął dywidendę z PTC, byłby kolejny powód do sporu z Vivendi. To zaogniłoby sytuację, a bez porozumienia z Francuzami nie jest w stanie wyjść z pata i sprzedać PTC. Poza tym sytuacja prawna jest na tyle niejasna, że za kilka miesięcy mogłoby się okazać, że Elektrim wypłacił sobie zysk bezpodstawnie i musi go zwrócić — uważa Michał Marczak z DI BRE.
Inni analitycy też nie mają wątpliwości, że ewentualna decyzja o dywidendzie zaostrzyłaby spór między Elektrimem a Vivendi. Uważają jednak, że poparcie takiej decyzji przez DT mogłoby być jednoznacznym sygnałem dla Francuzów, że w ich interesie leży jak najszybsze rozwiązanie sporu o PTC.
Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. W sprawozdaniu za 2004 r. opublikowanym przez Elektrim zarząd spółki wspomina o kwestionowanej przez niego decyzji arbitrażu, który w ramach zabezpieczenia powództwa Vivendi tymczasowo ograniczył Elektrim w wykonywaniu praw z udziałów PTC. Ograniczenie ma trwać do 15 lipca. Spółka odmawia ujawnienia, czy dotyczy ono również podejmowania decyzji o dywidendzie. PTC twierdzi, że nie ma żadnych informacji o ograniczeniu praw któregokolwiek z udziałowców. Zygmunt Solorz-Żak zapowiada walne PTC na lipiec.