Skonsolidowanie sił

Mirosław Konkel
opublikowano: 09-02-2009, 00:00

Zajmują czołowe pozycje w międzynarodowych rankingach prawników. Połączyli siły, by konkurować z najlepszymi.

Mariaż niezależności z zagranicznym know-how

Zajmują czołowe pozycje w międzynarodowych rankingach prawników. Połączyli siły, by konkurować z najlepszymi.

Jedni wnieśli polskie doświadczenie, drudzy — zagraniczną wiedzę. Prawnicy z rodzimej firmy M. Furtek i Wspólnicy oraz pięcioro ich kolegów, którzy przyszli z międzynarodowej korporacji Linklaters, postanowili działać wspólnie. Pod szyldem Furtek Komosa Aleksandrowicz. Zapewniają, że integracji nie wymusił kryzys, po prostu razem łatwiej stawić czoła konkurencji, czyli kilkunastu kancelariom liczącym się na naszym rynku.

— Proces łączenia trwał bez mała 12 miesięcy. Zaczął się, kiedy nikt jeszcze nie mówił o spowolnieniu gospodarczym — podkreśla jeden z partnerów, mecenas Marek Furtek (rekomendowany przez międzynarodowe zestawienia prawnicze: European Legal 500, Chambers Europe i European Legal Experts).

Ale nowa inicjatywa trafia w dobry czas.

— Przewaga zachodnich kancelarii powoli ustępuje. W kryzysie gospodarczym muszą bronić swoich podstawowych rynków — tłumaczy mecenas Mariusz Aleksandrowicz, kolejny partner (według Chambers Global i European Legal 500, jeden z najlepszych ekspertów w Polsce w dziedzinie prawa podatkowego).

Koniec tej dominacji — jego zdaniem — wynika również z kilkunastoletniej koegzystencji kancelarii polskich i zagranicznych.

— Podpatrywaliśmy najlepsze wzorce. W rezultacie? Nasi prawnicy świadczą usługi na najwyższym światowym poziomie — zapewnia Aleksandrowicz.

Bez kompleksów

Ale jest coś, w czym polskie kancelarie ustępują zachodnim. To standardy zarządcze. Mówiąc wprost: często mamy w kancelariach świetnych prawników, lecz kiepskich menedżerów. W tym przypadku może być inaczej. Dzięki mecenasowi Tadeuszowi Komosie (kilkakrotnie doceniony w rankingach Chambers Europe i European Legal 500). Do października zeszłego roku był numerem jeden w polskim oddziale Linklaters. Teraz został wspólnikiem zarządzającym w nowej kancelarii.

Według niego 90 proc. pracowników kancelarii prawniczych to typowi indywidualiści pracujący w jakiejś mierze na własne nazwisko.

— Siłą rzeczy nasza struktura jest bardziej demokratyczna niż w większości innych firm. Ale trzeba z wybitnych osobowości zrobić jeden dobrze funkcjonujący organizm — zaznacza Tadeusz Komosa.

Nowa kancelaria oferuje usługi takim sektorom, jak energetyka, zaawansowane technologie, telekomunikacja i finanse. Proponuje rozwiązania z różnych dziedzin prawa gospodarczego. Prawnicy podzieleni są na zespoły. Marek Furtek podkreśla, że kancelaria chce uniknąć nadmiernej specjalizacji. Bo dzisiaj w cenie jest kompleksowy serwis.

Nie dla każdego

Wspólnicy uprzedzają, że nie wartościują klientów, zwłaszcza według wielkości firmy. Nie zamierzają jednak zajmować się każdą sprawą.

— Zlecenie powinno zapewniać odpowiednią satysfakcję zawodową — zaznacza Tadeusz Komosa.

— Inaczej mielibyśmy do czynienia z marnowaniem kompetencji — dodaje Furtek.

Mirosław

Konkel

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane