Relpol planuje w tym roku 6,5 mln zł zysku netto i 98,6 mln zł sprzedaży — niewiele więcej niż w 2004 r. Wspomina też o akwizycjach.
6,5 mln zł chce zarobić w tym roku Relpol, producent przekaźników elektromagnetycznych.
— Po wynikach za pierwszy kwartał mogę powiedzieć, że prognoza jest bardzo bezpieczna. Tym bardziej że pozycje walutowe mamy zabezpieczone — mówi Mariusz Wróbel, prezes Relpolu.
Spółka opublikuje raport finansowy dotyczący pierwszych trzech miesięcy 12 maja. W całym ubiegłym roku udało się jej zarobić nieco ponad 6 mln zł. Prognoza zakłada więc wzrost zysku o 7 proc. W nieco wolniejszym tempie, 5 proc., rosnąć mają przychody — do 98,6 mln zł.
— To również pewne szacunki sporządzone na podstawie zamówień i rozmów z klientami — dodaje prezes Relpolu.
Giełdowa spółka planuje w tym roku rozwój w dwóch kierunkach — geograficznym, poprzez rozwój sieci sprzedaży na zachodzie Europy, oraz produktowym. Przedstawiła też zarysy strategii do 2007 r. Zamierza za dwa lata pochwalić się 114-120 mln zł przychodów. Prognozy mogą się jednak radykalnie zmienić.
— Mamy na oku dwie firmy. Każda jest mniej więcej o połowę mniejsza od nas. Nie należy jednak spodziewać się szybkich decyzji o ich przejęciu. Na razie rozważamy ten pomysł — zastrzega Mariusz Wróbel.
Ewentualnych transakcji można spodziewać się w 2007 r.