Miasto wkracza w decydującą rundę rozmów z partnerami, którzy zagospodarują tereny przydworcowe.
Do końca marca władze Sopotu mogą podpisać z partnerem prywatnym umowę na zagospodarowanie terenów dworcowych. Prowadzą negocjacje z dwoma podmiotami: Bałtycką Grupą Inwestycyjną z Gdańska oraz warszawską firmą Global Retail Residential Estate Services.
— Jesteśmy na półmetku. Przed nami runda negocjacji dotycząca warunków umowy, m.in. podziału ryzyka oraz warunków technicznych i ekonomicznych. Mam nadzieję, że rozmowy zakończymy w marcu — mówi Anita Sałek z wydziału strategii rozwoju miasta Sopot.
Władze miasta wstępnie szacowały inwestycję na 50 mln EUR (ponad 195 mln zł). Do zagospodarowania jest 17 tys. mkw. terenów w pobliżu dworca PKP, należących do miasta, a w części do Polskich Kolei Państwowych (PKP).
— PKP podpisały już przedwstępną umowę sprzedaży gruntu miastu. Następnie nieruchomości będą nieodpłatnie wniesione do inwestycji jako wkład własny miasta. Nie przewidujemy ponoszenia przez samorząd dodatkowych opłat, ale też nie możemy wykluczyć takiej opcji — dodaje Anita Sałek.
Teraz obie firmy mają przygotować własne kosztorysy inwestycji. To też będzie przedmiotem późniejszych negocjacji.
Zadaniem przyszłego partnera będzie zaprojektowanie, sfinansowanie, wybudowanie i wyposażenie obiektów. Będą to m.in. place, drogi, dwa ronda, tunel i parkingi. Oprócz tego powstanie hotel i obiekty handlowo-usługowe. Partner ma zarabiać na wieloletnim zarządzaniu inwestycją. Po jej zakończeniu będzie właścicielem lub użytkownikiem wieczystych nieruchomości i wzniesionych obiektów. Natomiast układ komunikacyjny pozostanie własnością miasta, a dworzec PKP wcześniej zostanie przekazany kolejom państwowym.